stat4u
Sępólno

Akt oskarżenia w sądzie

Robert Lida, 21 czerwiec 2018, 13:33
Średnia: 1.0 (1 głosów)
Prokuratura Rejonowa w Tucholi zakończyła śledztwo w sprawie Piotra R., wiceprezesa MLKS Krajna Sępólno i trenera sekcji tenisa stołowego w tym klubie.
Akt oskarżenia w sądzie

– Prokurator sporządził akt oskarżenia i przesłał go do sądu – mówi Jolanta Cieślewicz, prokurator rejonowy w Tucholi.
Piotr R. jest oskarżony o czyn z artykułu 200 paragraf 1 Kodeksu karnego, tj. doprowadzenie małoletniej poniżej 15. roku życia do obcowania płciowego. Czyn ten jest zagrożony karą pozbawienia wolności od 2 do 12 lat. Mężczyzna został zatrzymany przez policję w dniu 7 marca i wówczas usłyszał prokuratorskie zarzuty. Sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu. Piotr R. będzie oczekiwał na proces sądowy w areszcie.
Sąd po zapoznaniu się z aktem oskarżenia wyznaczy termin rozprawy głównej. Nie ma przepisu, który mówi, kiedy ma się ona odbyć. Kodeks postępowania karnego mówi jedynie, że rozprawę należy wyznaczyć i przeprowadzić bez nieuzasadnionej zwłoki. W praktyce oznacza to kilka miesięcy. W tucholskim sądzie terminy te stają się coraz bardziej odległe, ponieważ do pełnej obsady sędziowskiej brakuje w nim dwóch sędziów.
Już dziś można założyć, że sąd wyłączy jawność tego postępowania i proces będzie się toczył za zamkniętymi drzwiami, ponieważ zachodzą odpowiednie ku temu przesłanki.
Piotr R. został formalnie zawieszony przez zarząd MLKS Krajna we wszelkich klubowych funkcjach. 45-latek jako szkoleniowiec na co dzień miał styczność z nieletnimi zawodniczkami. To nie ulega wątpliwości. Co się jednak takiego stało, że pokrzywdzona dopiero po kilku latach przypomniała sobie o niegodziwościach, które miały ją rzekomo spotkać? 

Komentarze do artykułu
Avatar_missing_small
Jo To - 12 lipiec 2018, 19:44

"Co się jednak takiego stało, że pokrzywdzona dopiero po kilku latach przypomniała sobie o niegodziwościach, które miały ją rzekomo spotkać?"

Metoo się stało - akcja, która pomaga ofiarom molestowania i gwałtów zmierzyć się ze swoją traumą i zdobyć na odwagę zgłoszenia niewybaczalnych czynów tam gdzie trzeba. Przypuszczam, że stało się jeszcze kilka innych rzeczy - ofiara podrosła, być może wreszcie odważyła się o tym komuś powiedzieć, albo dopiero teraz dostała wsparcie, może uświadomiła sobie, że nie była jedyną ofiarą.
Tysiące dziewcząt i kobiet było w podobnej sytuacji, wiele z nich niczego nie zrobiło, niektóre dopiero po latach - kiedy same mają córki uświadamiają sobie jak źle zrobiły wstydząc się, milcząc i obarczając się winą za to, co się stało.
To tak w skrócie.
Zanim dziennikarzyna popełni następny ohydny tekst może sobie doczyta na temat tego jakie są w ogóle wyroki za takie czyny, jak przebiega proces zgłaszania przestępstwa, o wtórnej wiktymizacji ofiar (to jest właśnie to, co sam swoim tekstem usiłuje robić) np. tutaj: http://www.niebieskalinia.pl/pismo/wydania/dostepne-artykuly/5093-wtorna-wiktymizacja
Przede wszystkim niech sobie uświadomi, że pokrzywdzona była dzieckiem kiedy to się stało, a potem niech napisze oficjalne przeprosiny, przeprosi ofiarę i nie obnosi sie ze swoją głupotą w lokalnym piśmie.
Kto to w ogóle puścił do publikacji?!

Dodaj komentarz
Najczęściej czytane
W Więcborku odbył się niecodzienny ślub. Przed ołtarzem...
A więc jednak szowinizm. Tego, co wydarzyło się w trakcie meczu 22....
Bandy pijanych wyrostków wrzeszczących w niebogłosy w środku nocy,...
Najwyżej oceniane
Rada Miejska w Sępólnie nie zgodziła się na budowę kościoła na...
Prawo serii rządzi Fuksem Wielowicz. Kolejny remis drużyny z...
Lidze powiatowej nareszcie towarzyszyło słońce. Wprawdzie jeszcze...