Piłkarska liga powiatowa

Brawo, Obrol zatrzymał Piaseczno! Słabsi w formie

Bartek Pankanin, Robert Lida, Jacek Grabowski, 04 październik 2015, 23:08
Średnia: 0.0 (0 głosów)
No i stało się! Obrol, aktualnie najlepsza drużyna piłkarskiej ligi powiatowej sprała Piaseczno - lidera naszpikowanego "gwiazdeczkami" lokalnego piłkarstwa. Czy to początek opadania drużyny starosty sępoleńskiego? To, że zarówno Fuks II, jak i Time Lubcza należą do słabiej grających drużyn nie jest tajemnicą. Jedna oba zespoły zagrały dzisiaj na remis radując serca wiernych kibiców. Co mają na to powiedzieć sympatycy drużyn z Płocicza i Dąbrowy?
Brawo, Obrol zatrzymał Piaseczno! Słabsi w formie

Radość Obrolu nad armią zaciężną z Piaseczna nie miała końca. Fot. Robert Środecki

HZ Zamarte – Sosenka Sośno 2:2 (2:2)
Bramki: Andrzej Grzegórski i Arkadiusz Szulc dla gospodarzy i Karol Dominiak i Władysław Kołtonowski dla gości.


Obrol Obkas – LZS Piaseczno 2:1 (1:1)
Tydzień temu w jednym z tytułów zapytaliśmy kto zatrzyma rozpędzoną drużynę z Piaseczna. Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać. Uczyniła to drużyna z Obkasu. Obrol zagrał tak jak na byłych mistrzów ligi przystało i odniósł zasłużone zwycięstwo. O wygranej miejscowych przesądziły dwa trafienia Dominika Narlocha. Goście byli w stanie odpowiedzieć golem Bartosza Burkiewicza z rzutu karnego. Zasłużone zwycięstwo ambitnej i walecznej drużyny gospodarzy nad faworytem rozgrywek.


LZS Płocicz - Time Lubcza (0:0) 
Bezbramkowe spotkanie oglądali kibice zebrani na boisku w Płociczu, gdzie miejscowy LZS podejmował gości z Lubczy. Zarówno gospodarze jak i goście stwarzali sobie dogodne sytuacje do strzelenia bramki, jednakże tego dnia piłka nie chciała wpaść do siatki. Duże uznanie należy się filarom obu drużyn, grających na pozycji obrońców Józefowi Rękiewiczowi z Płocicza oraz Szymonowi Nowakowskiemu z Lubczy, za nienaganne wypełnianie boiskowych obowiązków. Duży udział w zdobyciu jednego punktu dla Lubczy miał bramkarz, wprowadzony zawodnik z pola Maciej Bednarski. 
 


LZS Lutówko - WKS Wałdowo 3:0 (1:0)

W meczu zespołów z dolnej strefy tabeli przekonujące i zasłużone zwycięstwo gospodarzy. Spodziewaliśmy się jednak bardziej zaciętego spotkania. Niestety letnia aura rozleniwiła obydwa zespoły. Dwie bramki strzelił Damian Raźny, a trzecią rezerwowy Jakub Mertin.
 
 
 

Odrodzeni Mała Cerkwica - Victoria Orzełek 0:9 (0:4)

Mecz bez historii. Dla Orzełka to powtórka z rozrywki z zeszłego tygodnia gdy gościli w Wałdowie. Gospodarze nie uwierzyli we własne możliwości. Tego dnia tylko bramkarz miejscowych Marek Żekiecki walczył do ostatniej minuty i uchronił zwój zespół od dwucyfrowej porażki. Mimo ogromnego zaangażowania, sam meczu nie wygra.
 
 
 

 

FUKS II Wielowicz - ORZEŁ Dąbrowa 3:3 (1:2)

Bardzo wyrównane widowisko mieli okazje oglądać kibice podczas meczu w Szynwałdzie/ Wielowiczu. Po pierwszej części prowadzili przyjezdni. Po przerwie obydwie drużyny dwoiły się troiły, aby na koncie zachować trzy punkty. W ostateczności musiały podzielić się punktami. Pozostał niedosyt, lecz remis był najsprawiedliwszym rozwiązaniem.