stat4u
Witkowo

Diabły z witkowskiego młyna

Robert Lida, 31 październik 2018, 10:44
Średnia: 0.0 (0 głosów)
W sobotę odbyła się IX Biesiada po Witkowsku. Jej głównym punktem było przedstawienie teatralne pt. „Legenda o diabłach z witkowskiego młyna”. Impreza była jednocześnie podsumowaniem projektu „Witkowiacy pomysł mają i nudzie się nie dają” dofinansowanego przez Narodowe Centrum Kultury.
Diabły z witkowskiego młyna

Agnieszka Warmke i Arek Pałubicki

Diabły z witkowskiego młyna

Diabły z witkowskiego młyna

Biesiada po Witkowsku to jedna z ciekawszych imprez w całorocznym kalendarzu kulturalnym powiatu. Jej IX edycja miała nieco inny scenariusz niż poprzednie. Do tej pory „gwoździem” programu były przedstawienia jedynego w naszym regionie teatru obrzędu ludowego. Przedstawienia prezentowały właśnie obrzędy ludowe, a aktorzy posługiwali się gwarą krajeńską.
– W tym roku przygotowaliśmy przedstawienie oparte na miejscowych legendach i przekazach związanych z witkowskim młynem – mówi autorka, reżyserka i aktorka spektaklu Danuta Sałasińska.
Na scenie zobaczyliśmy diabelskie zabiegi o ludzkie dusze. Lokalna legenda mówi, że właściciel miejscowego młyna wszedł w układ z diabłem i dlatego miał ponadnaturalne zdolności. Tradycyjnie mocną stroną scenariusza były dowcipne dialogi. Aktorami byli jak zwykle mieszkańcy Witkowa z sołtysem na czele. Klasą samą w sobie był oczywiście Arek Pałubicki, który posiada ogromne zdolności aktorskie i ma niezwykły dar rozśmieszania widzów.
Spektakl obejrzało około 100 osób, również gości spoza Witkowa. Prawdziwa biesiada zaczęła się po spektaklu, kiedy na stołach pojawiły się potrawy przygotowane przez miejscowe panie: zupa grzybowa, zapiekanka ziemniaczana, gzik, gołąbki. Były też konkursy dla dzieci i dorosłych i zabawa taneczna.
Tegoroczna biesiada kończyła projekt przygotowany przez nieformalną grupę „Podgrzybek” współfinansowany przez Narodowe Centrum Kultury. Głównym celem projektu było sięganie do lokalnej historii. W ramach tego zadania odbył się spływ kajakowy Kamionką od Jeziora Niwskiego do Witkowskiego Młyna, wieczór wspomnień z udziałem najstarszych mieszkańców, warsztaty garncarskie, zajęcia pn. ,,Rękodzieło naszych babć” oraz warsztaty kulinarne oparte na starych przepisach.

Komentarze do artykułu
Dodaj komentarz
Najczęściej czytane
W Więcborku odbył się niecodzienny ślub. Przed ołtarzem...
A więc jednak szowinizm. Tego, co wydarzyło się w trakcie meczu 22....
– Kilka tygodni temu pisaliście o apelu samorządowców w sprawie...
Najwyżej oceniane
Rada Miejska w Sępólnie nie zgodziła się na budowę kościoła na...
Prawo serii rządzi Fuksem Wielowicz. Kolejny remis drużyny z...
Lidze powiatowej nareszcie towarzyszyło słońce. Wprawdzie jeszcze...