Więcbork

Dziś przetarg, jutro podwyżka

Robert Lida, 09 styczeń 2020, 10:07
Średnia: 0.0 (0 głosów)
Od 1 lutego opłata śmieciowa w gminie Więcbork wzrośnie z 13,5 zł do 20 zł od osoby. O podwyżce na ostatniej sesji w 2019 roku jednogłośnie zdecydowała rada miejska. Na tej samej sesji uchwalono budżet gminy na 2020 rok.
Dziś przetarg, jutro podwyżka

Ostatnia sesja Rady Miejskiej w Więcborku w 2019 roku

Dziś przetarg, jutro podwyżka

Tomasz Fifielski prezentuje ulotkę informacyjną dotyczącą segregacji odpadów

Gdyby nie oświata

Gmina Więcbork, tak jak pozostałe samorządy w kraju, w 2020 roku będzie się zmagała z niedoszacowaną (prawdopodobnie celowo) subwencją na zadania oświatowe i będzie „cierpieć” za to, że utrzymała dotychczasową siatkę szkół. Widać to jak na dłoni podczas analizy budżetu gminy. Budżet Więcborka na 2020 rok zakłada dochody w wysokości 64.119.980 zł, a wydatki w wysokości 68.119.980 zł, czyli 4-milionowy deficyt.
– Tylko połowa tego deficytu będzie pokryta kredytem. Reszta to nadwyżka z lat ubiegłych oraz środki inwestycyjne, które otrzymamy z Funduszu Dróg Samorządowych. Najważniejsze jest jednak to, że budżet zakłada nadwyżkę operacyjną w wysokości 1.101.217 złotych, czyli nadwyżkę dochodów bieżących nad wydatkami bieżącymi. Jeśli te dochody są niższe od wydatków, to samorząd nie może uchwalić budżetu – wyjaśniał burmistrz Waldemar Kuszewski, prezentując radnym główne założenia budżetu.
Już na samym starcie od tej kwoty można odjąć 10.600.000 zł wypłacane w postaci świadczenia 500 plus i prawie 20.000.000 zł, które trzeba przeznaczyć na funkcjonowanie gminnej oświaty. Jeśli do tego dodamy kolejne, obowiązkowe zadania gminy, to na to, co mieszkańców interesuje najbardziej, czyli na inwestycje, pozostaje naprawdę niewiele.
– Niestety, subwencja oświatowa nie pokrywa nawet wydatków na wynagrodzenia nauczycieli – dodał burmistrz Kuszewski. W tym miejscu spotykamy się z powszechnym już paradoksem. Rząd polski przyznał nauczycielom podwyżki, ale pieniędzy na te podwyżki już nie dał. Dlatego samorządy muszą ograniczać inne wydatki, ciąć inwestycje, aby zabezpieczyć funkcjonowanie oświaty. Gminie Więcbork przyznano na 2020 rok subwencję oświatową w kwocie 11.360.682 zł. Jest to o 153.458 zł czyli o 1,33 proc. mniej niż w roku 2019, a przecież nauczycielom podwyższono pensje. Na ich uposażenia potrzeba 11.821.715 zł. Należy pamiętać, że oświata to nie tylko pensje nauczycieli.
Mimo to w budżecie udało się wygospodarować 9.000.000 zł na wydatki majątkowe, czyli na inwestycje. Wśród zadań inwestycyjnych wymienia się budowę sieci wodociągowej w Wituni i Śmiłowie, budowę chodników w Sypniewie, Borzyszkowie i Zakrzewku, budowę ulicy Runowskiej w Wituni oraz ulicy Wojska Polskiego w Więcborku, odwodnienie ulicy 29 Stycznia w Sypniewie oraz bloków w Runowie, przebudowę kościoła przy ulicy Rybackiej z przeznaczeniem na Centrum Aktywności Społecznej, remont Wiejskiego Ośrodka Kultury w Sypniewie.
– Jest to budżet uwzględniający wiele postulatów mieszkańców i radnych. Jest to budżet proinwestycyjny, nastawiony na wzrost poczucia bezpieczeństwa mieszkańców oraz poprawy ich komfortu – podsumował burmistrz.
Z dużym zadowoleniem zauważamy, że w budżecie pierwszy raz od kilku lat nie wpisano wirtualnych pieniędzy na inwestycje, które gmina zamierza pozyskać ze źródeł zewnętrznych. Wpisano tylko te, na które są umowy lub promesy. W sumie ze źródeł unijnych i krajowych pozyskano na inwestycje 4.800.000 zł na inwestycje.
Trzeba też odnotować jeden, bardzo istotny wskaźnik w budżecie na 2020 rok. Jest to planowany wzrost wynagrodzeń w jednostkach gminnych wynikający ze wzrostu tak zwanej „najniższej krajowej”. Podwyżka dla wszystkich pracowników wyniesie 350 zł brutto czyli o kwotę wzrostu najniższej płacy.
Budżet Więcborka radni przyjęli jednogłośnie przy absencji radnego Władysława Rembelskiego.
 
Będą żółte kartki
W środę otwarto oferty, a właściwie jedyną ofertę, która wpłynęła na przetarg dotyczący odbioru i zagospodarowania odpadów komunalnych z terenu gminy Więcbork. Jak łatwo się domyślić, była to oferta złożona przez miejscowy Zakład Gospodarki Komunalnej. Oferta była droższa od ubiegłorocznej o około 500.000 zł. To oznacza podwyżkę opłaty śmieciowej. Trzeba jednak mieć świadomość, że znacznie wyższa cena za usługę to nie jest fanaberia komunalnej spółki, tylko zbieg okoliczności, na które ona sama i radni nie mają żadnego wpływu. Po prostu z radnych uczyniono maszynkę do głosowania. Do tej pory mieszkańcy mieli wybór: segreguję śmieci lub nie segreguję. Od 1 stycznia 2020 r. segregacja jest obowiązkowa. Kto się temu nie podporządkuje będzie płacił kary. W związku z tym będzie obowiązywała jedna, a nie jak do tej pory dwie stawka opłaty śmieciowej. W gminie Więcbork około 500 osób nie segregowało odpadów i płaciło podwyższoną opłatę. Teraz takiej możliwości nie będzie i z tego tytułu z systemu ubędzie 36.000 zł. Nowe przepisy dają gminom możliwość obniżenia opłaty tym, którzy posiadają przydomowe kompostowniki. W gminie Więcbork będzie to złotówka od osoby. Szacuje się, że to spowoduje ubytek kolejnych 45.000 zł z systemu. Nowa ustawa śmieciowa obliguje również do zwiększenia częstotliwości wywozu śmieci z posesji. To wygeneruje kolejne koszty. Kolejny czynnik, który ma wpływ na wzrost opłaty śmieciowej, to podwyżka najniższej pensji o 350 zł. Oszacowano, że na jednego pracownika trzeba będzie przeznaczyć o 5.000 zł więcej w skali roku. Jednak to nie czynniki, które do tej pory wymieniliśmy są decydujące. Największy wpływ na koszty funkcjonowania całego systemu odbioru śmieci mają opłaty środowiskowe pobierane przez wysypisko w Bladowie, gdzie trafiają śmieci z naszego powiatu. W 2019 za złożenie tony odpadów zmieszanych firmy płaciły 318 zł, a teraz będą płaciły 388 zł. Za odpady ulegające biodegradacji płacono 150 zł, teraz będzie 180 zł za tonę. Za tonę popiołu płacono 50 zł, a teraz będzie to 100 zł. Za plastik płacono 10 zł, a teraz będzie to aż 100 zł. Na wzrost tych opłat gmina nie ma żadnego wpływu. Co prawda nowa ustawa nie przywiązuje już konkretnej gminy do konkretnego składowiska, ale okazuje się, że na innych jest jeszcze drożej.
Uwzględniając liczbę mieszkańców oraz wartość usługi wynikającą z przetargu ustalono opłatę w wysokości 20 złotych od osoby. Taką stawkę rada przegłosowała jednogłośnie.
– To nas boli, rodzi opór i niezadowolenie, ale nie mamy na to wpływu. – przyznał Waldemar Kuszewski.
– Nie możemy się nawet przed tym bronić. Robimy to z ciężkim sercem. Tym bardziej, że fundujemy mieszkańcom to przed świętami – dodała przewodnicząca rady Anna Łańska.
Uchwała ustalająca opłatę śmieciową jest aktem prawa miejscowego i należy ją opublikować w odpowiednim Dzienniku Urzędowym. Nie ma na to szans w starym roku. Dlatego zacznie ona obowiązywać od 1 lutego, ale gmina ZGK za styczeń zapłaci już „po nowemu”. To będzie ją kosztowało dodatkowe 70.000 zł. Nie ma żadnej gwarancji, że ustalona opłata będzie obowiązywała do końca roku. Wynika to ze zmiany sposobu dokonywania rozliczeń z odbiorcą śmieci. Do tej pory gmina co miesiąc płaciła za usługę ryczałtowo. Teraz będzie płaciła za faktycznie wywiezioną ilość śmieci. Jeśli ich będzie więcej niż zakładano, to trzeba będzie ją podnieść. W specyfikacji przetargowej przyjęto 1850 ton śmieci, które powinno się dostarczyć do Bladowa w ciągu roku.
W związku z tym, że segregowanie śmieci ma być obowiązkowe, od razu rodzi się pytanie, jak ten obowiązek będzie egzekwowany i kontrolowany. Jednym z mechanizmów ma być podwyższona stawka opłaty jako kara dla tych, którym się nie chce segregować. Prawo przewiduje, że może to być krotność opłaty od 2 do 4. Więcborscy radni zdecydowali, że będzie to 3-krotność, czyli 60 zł od osoby. Kara będzie nakładana w postaci decyzji burmistrza na jeden miesiąc.
Radny Stanisław Wegner proponował, aby na początek kara nie była tak wysoka, aby dać mieszkańcom czas na dostosowanie się do nowej rzeczywistości. Tej propozycji jednak nie uwzględniono.
– Kontrola segregacji leży po stronie spółki. Nasze śmieciarki są wyposażone w cztery kamery. Obsługa będzie posiadała aparat fotograficzny. Jeśli coś będzie nie w porządku, to wykona zdjęcia i sporządzi odpowiedni protokół, który przekaże do gminy – mówił Tomasz Fifielski, kierownik referatu gospodarki komunalnej Urzędu Miejskiego w Więcborku.
Dodatkowo każdy mieszkaniec gminy otrzyma za pośrednictwem poczty broszurę, która mówi do jakiego worka czy pojemnika co należy wrzucić. W pierwszych miesiącach funkcjonowania nowych zasad stosowane też mają być specjalne kartki. Jeśli śmieci będą źle posegregowane, to taka naklejka z odpowiednim ostrzeżeniem zostanie przyklejona na pojemniku. Jak wiadomo, konsekwencją dwóch żółtych kartek jest kartka czerwona.