Więcbork

„Ks. proboszcz Adam Jan Kątny może pełnić posługę kapłańską bez ograniczeń”

Robert Środecki, 09 styczeń 2017, 14:28
Średnia: 0.0 (0 głosów)
Po 11 latach owocnej pracy duszpasterskiej na rzecz więcborskiej parafii ks. proboszcz Adam Kątny został odwołany ze stanowiska. Dla mieszkańców i parafian decyzja biskupa jest ogromnym zaskoczeniem. Oficjalną przyczyną odwołania jest zły stan zdrowia księdza proboszcza, jednak powody decyzji, które zapadły w kurii, są o wiele bardziej złożone.
„Ks. proboszcz Adam Jan Kątny może pełnić posługę kapłańską bez ograniczeń”

Treść tego rozpoznania orzeczonego przez prof. Marka Harata nie ustrzegła ks. prałata Adama Kątnego przed zaskakującą decyzją ordynariusza diecezji bydgoskiej

Ksiądz Adam Jan Kątny został proboszczem parafii w Więcborku pod koniec 2005 roku. – Od tamtego czasu minęło 11 lat. To był bardzo piękny okres mojego życia kapłańskiego – mówi odchodzący proboszcz. Przez wszystkie lata bardzo ciężko pracował na rzecz parafian i całej społeczności lokalnej. To on zainicjował remont dachu na kościele parafialnym, wykonanie elewacji, renowację ołtarza głównego, wymianę posadzki, renowację ołtarzy bocznych i wielu innych prac, które pochłonęły około miliona złotych. Księdzu proboszczowi udało się również ocieplić plebanię, wykonać elewację i dokończyć wymianę okien w budynku. – Nie znałem tego kościoła, przychodząc tutaj. Myślę, że większość rzeczy, które sobie założyliśmy, udało się zrobić. Oczywiście, było to możliwe dzięki hojności i ofiarności parafian – mówi ks. proboszcz Adam Kątny, słynący z sugestywnych i pouczających kazań. Jego odważne słowa przez lata trafiały w sedno i były odzwierciedleniem tego, co dzieje się w kraju i na świecie. – Niestety, półtora roku temu pojawiły się u mnie pierwsze objawy choroby. Udałem się do neurologa, który spojrzał na mnie i powiedział, że to jest parkinson, ale dodał, że da się z tym żyć. Następnie udałem się na konsultację medyczną do prof. Marka Harata do Bydgoszczy. Jego opinia, w której jest mowa o tym, że pomimo choroby mogę bez przeszkód pełnić posługę kapłańską bez ograniczeń, trafiła do księdza biskupa – mówi ks. proboszcz. Pomimo korzystnej opinii lekarskiej, w połowie grudnia ks. Adam Kątny został odwołany ze stanowiska. – W połowie grudnia pojawili się u mniej kanclerz kurii i ekonom. Gdy ich zobaczyłem, to wiedziałem, że coś jest nie tak. Przekazali mi dekret o odwołaniu od biskupa. Nie podejrzewam nikogo o złośliwość, ale fakt jest faktem. Jest mi ogromnie żal, chociaż wiem, że każdy z nas musi w pewnym momencie odejść. Nie robi się tego jednak w taki sposób. Żeby mnie ktoś uratował od ostateczności i doprowadził do odwołania tych dekretów i pozostawienia mnie tutaj przynajmniej do czerwca. Skończył się Rok Miłosierdzia i zostałem wystawiony na ciężką próbę. Od 1 stycznia formalnie nie jestem proboszczem. Biskup dał mi możliwość wyboru miejsca zamieszkania: dom księdza seniora w Bydgoszczy, dom naszych sióstr w Więcborku lub coś własnego. Nie ukrywam, że to ostatnie rozwiązanie byłoby dla mnie najkorzystniejsze – mówi ksiądz Adam Kątny, który przez swoich zwierzchników został potraktowany niewłaściwie. Zazwyczaj o ważnych decyzjach personalnych kapłani są informowani z wielomiesięcznym wyprzedzeniem. W tym przypadku odchodzący proboszcz otrzymał zalewie kilkanaście dni na spakowanie swoich rzeczy i przeprowadzkę. Tak nie traktuje się człowieka, który swoje życie poświęcił Bogu i cieszy się bardzo dobrą opinią wśród całej lokalnej społeczności. Parafianie stoją murem za swoim proboszczem, planują napisać pismo i dostarczyć je do kurii biskupiej. Wydaje się jednak, że wszystkie działania są skazane na niepowodzenie, ponieważ hierarchowie kościelni pozostaną nieugięci.

O komentarz poprosiliśmy ks. prałata Henryka Lesnera, dziekana dekanatu sępoleńskiego, który stwierdził, że nic wielkiego się nie wydarzyło, a roszady personalne w kościele są czymś normalnym. Po więcej informacji odesłał nas do rzecznika kurii. Niestety, oba telefony rzecznika milczą, a na wysłanego maila przed zamknięciem bieżącego numeru nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

Od 1 stycznia nowym proboszczem parafii w Więcborku jest ks. Adam Andrzejczak, dotychczasowy proboszcz parafii w Radawnicy. Parafianie nie mieli jeszcze okazji go poznać. Powitanie nowego proboszcza zaplanowano na najbliższy piątek przypadający w Święto Trzech Króli. W historii więcborskiej parafii rozpoczyna się właśnie kolejny rozdział. Jego głównym bohaterem będzie nowy proboszcz, który będzie musiał się natrudzić, aby sprostać oczekiwaniom i godnie zastąpić swojego poprzednika.