stat4u
Więcbork

Nie jestem nowym inkwizytorem – jestem naukowcem

Robert Lida, 15 październik 2020, 10:31
Średnia: 0.0 (0 głosów)
Książka ,,Toksyczna agentura II”, demaskująca tajnych współpracowników komunistycznego aparatu bezpieczeństwa na terenie powiatu sępoleńskiego, wywołała wiele kontrowersji i nie należy się temu dziwić. To pierwsze tego typu naukowe opracowanie dotyczące tej niechlubnej karty naszej historii. W piątek z autorem książki dr. Adamem Węsierskim spotkali się mieszkańcy Więcborka.
Nie jestem nowym inkwizytorem – jestem naukowcem

Spotkanie odbyło się w reżimie sanitarnym

Nie jestem nowym inkwizytorem – jestem naukowcem

Wykład – pierwsza część spotkania

Organizatorem spotkania było Kurkowe Bractwo Strzeleckie w Więcborku i odbyło się ono w jego siedzibie. Podobnie jak kilka tygodni temu na spotkaniu w sępoleńskiej bibliotece dr Węsierski rozpoczął od wykładu na temat struktury i sposobu funkcjonowania UB i SB. Mówił o sposobach pozyskiwania tajnych współpracowników. Wyjaśnił, jak wygląda teczka personalna i teczka pracy TW. W ,,Toksycznej agenturze” znalazło się 37 nazwisk TW z terenu powiatu sępoleńskiego. Wśród nich są dane osób, które do dziś mijamy na ulicach naszych miasteczek. Zarówno w książce, jak i podczas spotkań, które ją promują, autor nie podejmuje się oceny tych ludzi. Stwierdza jedynie to, co znajduje się w archiwach Instytutu Pamięci Narodowej. Ciągle podkreślamy, że książka jest wynikiem mrówczej pracy naukowej, jest elementem dużego projektu badawczego, który dotyczy funkcjonowania aparatu bezpieczeństwa na Pomorzu. – Nie jestem nowym inkwizytorem - jestem naukowcem. Mnie obowiązuje zasada precyzji naukowej. W książce nie ma nic ponad to, co jest w dokumentach – mówił Adam Węsierski.
Naukowiec mówił też o, jak to określił, ,,strategii Bolka”, stosowanej dziś przez byłych TW. 
– To jest uporczywe twierdzenie, że nic nie podpisywano, że te dokumenty sfałszowano. W moich pracach badawczych nie spotkałem się z przypadkiem fabrykowania dokumentów. To było niemożliwe. Jeśli coś takiego miało miejsce, to zaraz się wydawało. Bezpieka miała doskonały system krzyżowych kontroli. Mało tego, w otoczeniu każdego współpracownika instalowano drugiego, który go kontrolował – mówił autor ,,Toksycznej agentury”.
Doktor Adam Węsierski ujawnił też kilka faktów, które znajdą się w jego kolejnej książce pt. ,,Powiatowy Urząd Bezpieczeństwa w Sępólnie”. Tam znajdzie się blisko 100 nazwisk ,,zawodowych esbeków”. 
– W powiecie sępoleńskim, który był najmniejszy w okolicy, akurat było ich najwięcej. To o czymś świadczy, prawda? – podkreślił naukowiec. 
Adam Węsierski jako pierwszy podjął się naukowego opracowania tego trudnego okresu w historii naszego regionu. Robi to z ogromnym wyczuciem, a jednocześnie naukową precyzją. Sam przyznaje, że to dopiero początek. Niestety, wiele osób woli, aby tym w ogóle się nie zajmował.
Komentarze do artykułu
Dodaj komentarz
Najczęściej czytane
W Więcborku odbył się niecodzienny ślub. Przed ołtarzem...
W Więcborku odbył się niecodzienny ślub. Przed ołtarzem...
A więc jednak szowinizm. Tego, co wydarzyło się w trakcie meczu 22....
Najwyżej oceniane
Sprawa lip rosnących przy ulicy Dworcowej w Kamieniu wciąż budzi...
Lidze powiatowej nareszcie towarzyszyło słońce. Wprawdzie jeszcze...
Rada Miejska w Sępólnie nie zgodziła się na budowę kościoła na...