Kamień

Obrzydliwy atak kandydata na burmistrza, radnego i nauczyciela w jednym na proboszcza

Piotr Pankanin, Robert Lida, 20 grudzień 2018, 10:27
Średnia: 0.0 (0 głosów)
Do przewodniczącego Rady Miejskiej w Kamieniu wpłynęła skarga ponad stu mieszkańców na radnego Sojuszu Lewicy Demokratycznej Sebastiana Skaję. Skarga dotyczy jego obrzydliwych wpisów na Facebooku dotyczących miejscowego proboszcza, ks. Eugeniusza Peplińskiego. Radnemu, a tym bardziej nauczycielowi, stosującemu wobec duchownego groźby karalne, taka twórczość po prostu nie przystoi.
Obrzydliwy atak kandydata na burmistrza, radnego i nauczyciela w jednym na proboszcza

Sebastian Skaja

Obrzydliwy atak kandydata na burmistrza, radnego i nauczyciela w jednym na proboszcza

Rzecz działa się w niedzielę 25 listopada, w kościelne święto Chrystusa Króla. Podczas kazania ks. Eugeniusz Pepliński zadał wiernym retoryczne pytanie, kto jest ich królem - Chrystus czy ten, na którego oddali 650 głosów. Według relacji świadków tej wypowiedzi, proboszcz nie użył ani nazwiska, ani żadnych innych określeń. Oczywiście w Kamieniu wszyscy wiedzą, o kogo chodzi. Chodzi o kandydata na burmistrza Sebastiana Skaję. Jeszcze tego samego dnia na facebookowym profilu Sebastiana Skai ukazał się komentarz, który publikujemy obok. Autor zwraca się w nim wprost do księdza Peplińskiego wielokrotnie, akcentując zaimek „ty”, co ma podkreślić pogardę dla duchownego. Niemal natychmiast pod wpisem pojawiły się komentarze. Niestety, nieodbiegające poziomem.
– Zostałeś świętym? – pyta Marzena Tuńska.
– Sam nie wiem, może ma na mnie ochotę. W końcu sukienki nosi – odpowiada Skaja.
– Szkoda fatygi, to ludzie o intelekcie torfu – to kolejny komentarz autorstwa sępoleńskiej nauczycielki Joanny Jeleń.
Swoich trzech groszy nie omieszkała dodać znana z nienawiści do Kościoła była radna powiatowa Danuta Skrzyńska.
– Jestem ochrzczony, ale oddaliłem się od Kościoła. Nie praktykuję, ale jestem zbulwersowanym komentarzem tego faceta. On obraził nie tylko proboszcza, ale wszystkich wiernych – mówi mieszkaniec Kamienia.
– Domagam się natychmiastowej reakcji burmistrza Sępólna! Taki człowiek absolutnie nie może mieć kontaktu z dziećmi. Może w Kamieniu tak, w gminie Sępólno na pewno nie! Panie burmistrzu, to jest pańskinauczyciel! – kwituje rozmówca.
Wieść o internetowej twórczości Skai lotem błyskawicy rozniosła się po Kamieniu. Można powiedzieć, że nawet nabrała urzędowego biegu. Do rady miejskiej, której członkiem jest Sebastian Skaja, wpłynęła skarga na niego, pod którą podpisało się ponad sto osób. Osób, które poczuły się dotknięte niesmacznymi i obrzydliwymi słowami Skai.
– Sprawa jest bardzo delikatna.Muszę to skonsultować z prawnikiem – mówi Kazimierz Warylak, przewodniczący rady. Treści skargi nie ujawnił.
Co tu konsultować, panie przewodniczący? Oczywiście, wydaje się, że rada miejska nie jest właściwym adresatem takiej skargi, ale podpisały się pod nią konkretne osoby. Z imienia i nazwiska. Jest to pismo oficjalne, dlatego te osoby teraz oczekują odpowiedzi i stanowiska samorządu gminy. Prawdopodobnie taka była ich intencja. Zatem rada powinna zająć stanowisko w tej sprawie i powiedzieć: – Pochwalamy kolegę radnego albo się z nim nie identyfikujemy.
Osobom, które się pod pismem podpisały, to się po prostu należy.
Sebastian Skaja jest radnym, nauczycielem, ba, nawet przewodniczącym komisji oświaty. Właśnie dlatego powinien spełniać wyższe standardy moralne niż inne osoby. Jego wpis obraża nie tylko proboszcza, ale wszystkich członków kościoła. Taki jest odbiór społeczny tej historii. Jeśli Skaja chce, aby szanowano jego sposób życia, to niech on szanuje innych. Wyobraźmy sobie, że prowadzi lekcję. Za plecami, na ścianie wisi krzyż, a przed nim siedzą dzieci ochrzczone, przyjęte do Pierwszej Komunii, chodzące co niedzielę do Kościoła, biorące udział w szkolnej katechezie. Czy rodzice z Wałdowa w ogóle wiedzą, kto uczy ich dzieci?  

TigerTatoo

…bogactwo Watykanu w wielu kwestiach wynika z faktu, że ludzie sobie odejmują jedzenia i lekarstw, by wyżywić tych watykańskich pasibrzuchów uskuteczniających tam takie orgie, że nic tylko film nakręcić.
Wezmę wszystkich, których się da i stąd spieprzam, bo nikt nie będzie mi niszczył ciężko wypracowanego poziomu życia, niech pokażą jak się żyje za 1800 złotych, gdzie opłaty za dom i paliwo wynoszą nawet 1300. Pisiory pieprzone sobie podwyżki, a innym niszczyć życie. Mam nadzieję, że będą sądzeni o zbrodnie przeciwko ludzkości, bo między nimi, a tymi chorymi dyktatorami różnych żadnych już nie widzę.
...Gdy byłem dzieckiem chodziłem do kościoła. Sam nie wiem po co. Po prostu taki był schemat. Każdy mówił, że wierzył, chociaż właściwie mówił tak, bo był wiary nauczony. Wiara nie polegała na jakimś systemie wartości, który mógłby być rozbudzany w dziecku, polegała na zastraszaniu, że bóg to i tamto zrobi, jak coś nie tak zrobi dziecko. Tymczasem była też opcja ratunku - spowiedź. Szło się klękać przed facetem w kiecce mówiąc Mu o swoich prywatnych sprawach typu masturbacja, a potem nawet seks. Dzięki temu miał zapewne ciekawą noc, jak wyobrażał sobie leżąc akcje tych historii w łóżeczku. No, a jakie miał pole do popisu... Mógł być hetero, gejem, pedofilem, a zawsze znalazła się jakaś opowiastka, która Go rozbudzała. Tymczasem dojrzewanie trwało i zastanawianie się nad bogiem nie chciało się pojawić, bo umysł był tak wyprany, że człowiek nie dostrzegał czegoś, co jest najprostszą prawdą świata - bogowie nie istnieją. Dopiero jako osoba dorosła idąc na jakieś nabożeństwo nie tylko nie rozumiem jak można być tak ociemniałym (polecam sprawdzić znaczenie słowa parafianin), ale i robić jakieś dziwne gesty, które niczemu nie służą. Ludzie wstają, siadają, padają na kolana, popukują się, składają ręce w 50 różnych pozycji i lgną do ciastka, które według nich jest ciałem jakiegoś Palestyńczyka, bo tak im powiedział transwestyta w czarnej kiecce. Przy okazji oddają mnóstwo kasy. Dla przykłądu, powiedzmy, że parafia liczy 10 tysięcy osób i powiedzmy, że 5 tysięcy chodzi raz w tygodniu w niedzielę. Gdyby każda z tych osób dała złotówkę na tacę (a jak powszechnie wiadomo większość daje więcej, czasami dwucyfrowe banknoty, a nawet trzy) to parafia zarabia 255000 złotych. To tylko 1 niedziela w tygodniu (nie wliczam żadnych ślubów, pogrzebów, sakramentów i innych bzdur). Dla porównania - osoba, która pracuje 40 godzin tygodniowo zarabiając najniższą krajową może liczyć rocznie na 16000. Nawet jeśli w tej 10 tysięcznej parafii jest 5 księży, to na głowę ZA JEDNĄ MSZĘ - 50 MINUT CZARÓW - wychodzi 51000. No i wreszcie udało mi się udowodnić w prosty sposób skąd księży stać na auta z salonu kupione za gotówkę.
...Pamiętajcie, to nie księdza wina, że bierze, to ociemniałych parafian wina, że dają. Kto z Was nie brałby skoro inni dawaliby dużo prawie za nic? Dopóki ludzie w tym kraju nie będą kierowali się rozumem (a widać, że wiele osób wciąż go nie ma i są nadal zachwycenii pisokatolizmem), to nic się w Polsce nie zmieni. Czas opodatkować kościół, a pieniądze, które rząd i głupi ludzie dają panom w sukienkach pięknie byłoby przeznaczyć na obiady dla dzieci, domy dziecka, lepsze funkcjonowanie systemu pomocy, czy też schroniska dla zwierząt.
...No i przechodząc obok stoiska z żywymi karpiami nie omieszkałem zwyzywać ludzi. Stoją takie katolskie mendy i wybierają sobie te duszące się karpie, by je potem z uśmiechem na tych przebrzydłych ryjach pozabijać.
...Na szczęście mam koło siebie kilkadziesiąt wspaniałych osób, które są aniołami i za takich ludzi dziękuję, reszta niech spierdala.
...nie podoba mi się to, że kobiety pracują krócej. Nie dość, że dłużej żyją, to krócej pracują. To jest tak niesprawiedliwe, że aż słów szkoda.
...Homoseksualizm - nie jesteś lesbijką ani gejem? To się nie wtrącać w życie tych ludzi. Oni naprawdę są szczęśliwi i nie potrzebują pomocy kogoś, kto pojęcia nie ma co sądzić, a jedyne co wydaje mu się, że wie to, to co nagadał mu facet w kiecce.
...Capone siedział za przestępstwa podatkowe, żaden ksiądz jeszcze nie.
...Wiele razy wspominałem o tym, że coraz więcej osób hoduje dzieci, a nie je wychowuje. Co gorsza jest coraz gorzej. Ostatnio mnie tknęło, że wielu rodziców nie sprawuje żadnej kontroli nad tym, co robią ich ukochane dzieciaczki na przykład siedząc przed komputerem.
...Rządy PiSu doprowadzą do katastrofy finansowej i społecznej, te ich chore pomysły aż mnie porażają, na szczęście najczęściej są wytworem pojedynczych pisiorów. Szkoda, ze nasz naród to taki ciemnogród, który poza tego typu chołotą i kościołem nie widzi jak piękne jest życie.
...Seriale - obecnie oglądam 30 :) wszystkie uwielbiam i wszystkie polecam. Doczekać się nie mogę wielu następnych odcinków i cieszę się, że dzięki temu, że wszystkie są po angielsku mogę sobie cały czas ćwiczyć ten język.
...Pamiętam, jak zrezygnowałem z wiary rzymsko-katolickiej, bo w związku z wysokim poziomem inteligencji (IQ 128) doszło do mnie, że żadne MIŁOSIERNY bóg nie pozwoliłby na męczenie się niemowląt umierających na raka... to zacząłem czytać Biblię i studiować ją z kilkoma innymi wyznaniami chrześcijańskimi... Jest tam o religii fałszywej i jakie to niewiarygodne jak każdy opis pasuje jak ulał to wiary rzymsko-katolickiej - poczynając od modlitw do jakichś krzyży i obrazków “świętych” (zabronionych bezwzględnie przez samego BOGA) i kończąc na wymuszaniu haraczu za modlitwy za zmarłych. Mama... niebawem mija 20 lat odkąd umarła. Smiechu warte wydaje mi się fakt, że miałbym pójść do kościoła, dać dziadowi w kiecce 50 złotych, by się za Nią raczył pomodlić. Po co? Że niby tam w kolejce czatuje cały czas? Bo co? Nie wziął MIŁOSIERNY Ją do siebie, bo tym, jak wzięła rozwód z mężem, który Ją bił i nie tylko? Straszne, ale Harry Potter jest dla mnie bardziej zrozumiały. Tak więc działam, zmieniam i Wam też polecam. Pozdrawiam ludzi światła.
...każde zwierzę ma prawo do życia. Szkoda, że tak wiele osó tego nie dostrzega. Szczególnie ci na wsiach, którzy traktują zwierzęta gorzej, niż rzeczy.
Już od dawna wiadomo, że ludzie w małych miejscowościach typu Kamień Krajeński, ale i jeszcze mniejszych, a nawet i większych :) robią dzieci nie po to, by mieć dzieci, ale po to, by mieć zajęcie. Mają tak nudne życie, że bez dziecka nie potrafiliby się odnaleźć.
...Statua Jezusa w Świebodzinie. Stoi se. Widziałem go od przodu i od dupy strony. Nic nadzwyczajnego. Jest bo jest. Z daleka okazale wygląda, ale z bliska widać, że taniocha. Ludzie przychodzą i na klęczkach modły odprawiają. Żałosne. No, ale to ich życie. Nie mnie oceniać wiarę w postacie z bajek. Niesamowite jest to, jak kościół potrafi mega biznes nakręcić. Tesco też bogatsze się zrobiło. Utarg im większy, im więcej pijackich pielgrzymów przybywa pod “Chrystusa Króla” (ciekawe czego był królem). Jezus. Cóż. Dziwne imię. Ciekawsze byłoby na przykład Stefan.
...dzięki Tomkowi poznałem mojego ówczesnego przyszłego faceta. James. Lat... tradycyjnie przed czterdziestką... Hm... Związek trwał aż 17 dni, jednak było to zajebistych 17 dni i czułem się spełniony życiowo, mimo, iż uważałem, że kompletnie nic z tego nie będzie, a byłem z Nim tak po prostu. Ostatecznie zostawił mnie
...Waldek. Hm... Uśmiecham się :) Tak. Nie wiem od czego zacząć. Poznaliśmy się przez portal internetowy. Bardzo mnie ucieszyło to, że jest z powiatu nakielskiego, bo w końcu ktoś blisko. Byłem wtedy przed egzaminami na studia. Jeździłem na korepetycje myśląc o facecie, który mnie sobą zauroczył. Myślałem o facecie, który wlazł mi do serca w ciągu zaledwie kilku dni i nie chciał z niego wyjść. Wiecie, co? 2 razy w życiu zakochałem się od pierwszego wejrzenia. To znaczy... hm... bardziej to było po prostu wielkie zauroczenie, które w miłość przerodziło się (jakby to Yoda powiedział). Anyway... Spotykaliśmy się u mnie, u Niego, na naszym parkingu, w lesie, w Bydgoszczy, dosłownie wszędzie gdzie się dało. Nie raz zostaliśmy nakryci na nieobyczajnym zachowaniu :P Podobało mi się to, ze pierwsze spotkanie było wyjątkowe, po prostu rozmawialiśmy, drugie było wyjątkowe, spojrzał na mnie, uśmiechnął się i wiedziałem, że chce mnie pocałować, więc zrobiłem to pierwszy. Całował cudnie! Czuję się teraz jak nastolatka, która podnieca się tym, co przed chwilą przeżyła. W seksie też ideał!
...Jesienią rozpoczął się mój ostatni, ósmy związek z dziewczyną, która też miała na imię Karolina, ale która wtedy mieszkała w Gdańsku. No i od tego momentu zaczynają się schody. Byliśmy ze sobą tylko półtora miesiąca, jednak wszystko to, co się wtedy działo... po prostu miałem wrażenie, że to z 10 lat mija. W każdym razie jest Ona matką mojej córki. Córki, którą bardzo kocham, a z która niestety się od trzech lat nie widziałem. Nie chcę pisać tutaj żadnych szczegółów. Zdradzała mnie, potem zostawiła i krótko po tym fakcie uświadomiłem sobie, że nie jestem ani hetero, ani bi, tylko gejem.
 
Oto garstka cytatów (pisownia oryginalna, za chamskie słowa wybitnego nauczyciela - przepraszamy) z internetowego dzienniczka radnego Sebastiana Skai. Dostępny jest on powszechnie także dla dzieci, których uczy, mając z nimi, jak podaje, świetny kontakt. Niech ten wstrząsający materiał dostępny w całości na https://tigertatoo.livejournal.com będzie przedmiotem analizy przede wszystkim dla burmistrza Sępólna Waldemara Stupałkowskiego (Skaja uczy w Wałdowie i Zalesiu), a także dla 641 wyborców chcących zrobić z niego burmistrza Kamienia. Owszem, wielu nie wiedziało z kim tak naprawdę ma do czynienia. Skaja nie głosił na plakatach swoich poglądów. Nie pisał, że lepiej gdyby Jezus miał na imię Stefan. Wyborcy mogą być usprawiedliwieni, a po tej publikacji zapewne wielu uderzy się w piersi. Jednak władze Sępólna muszą wiedzieć komu decydują się płacić za nauczanie gminnych dzieci. Tym bardziej jest to przykre, że opinia o dzisiejszym radnym Skai jest w powiecie sępoleńskim, ale nie tylko, znana w kręgach decyzyjnych niemal powszechnie.
Nie raz przyszło nam stwierdzać, że Internet jest zbawieniem dla tych, których, jak sami informują, iloraz inteligencji rozsadza. Znajdują tam łatwy kontakt z równie inteligentnymi jednostkami i dawaj budować świat od nowa. Bóg, Jezus z Jego Matką, a do tego nauczający księża to przecież banda idiotów. Lekarze, którzy leczą Skaję, politycy nie zbrudzeni przeszłością, katolicy Kościoła, rolnicy produkujący żarło dla Skai - to swołocz, jacyś debile, zaścianek, jakieś „pieprzone” towarzystwo.
Na służącym takim właśnie Skajom fejsbuku, radny Rady Miejskiej w Kamieniu Krajeńskim zaatakował księdza proboszcza, który w homilijnej retoryce zawiesił właściwe pytanie: „Kto jest ich królem, Chrystus czy ten, na którego oddali 650 głosów?”. Dzisiaj można zapytać dalej: Co by było, ile głosów uzyskał, by zamężny tata Skaja, gdyby ksiądz proboszcz, wykorzystując wysokość ambony, przybliżył parafianom postać szczęśliwie niedoszłego burmistrza? Nie zrobił tego i pewnie nie z obawy przed atakiem wspierającą Skaję ekipę SLD, lecz z przyzwoitości, której jego adwersarzowi najwyraźniej brakuje.
Czytając obszerne zapiski Skai dowiadujemy się o dzieciństwie, wieloetapowej edukacji, ciosie po przedwcześnie zmarłej mamie, ukochanym tacie, reakcji na śmierć dziadka i babci. Wszystko to wkomponowane zostało w relacje m.in. z doznań erotycznych ze zmieniającymi się mężczyznami, miłości do córeczki i gejowskim ojcostwie. Pisze często, że nikomu nic do tego. To prawda, tylko po co to, człowieku zasiadający w radzie miejskiej, publikujesz? Kiedyś było tak: w Kamieniu żył niejeden Kaziu, Rychu, Marian, a także Sebastian. Nie znajdując zainteresowania dziewcząt przepadali za chłopakami. Wszyscy dookoła o tym wiedzieli, ale też nic im nie było do tego. Teraz, wielu spośród nich upojne noce, sądząc po wpisach, dzieli z Internetem. No i wszystkim nam do tego. Zwłaszcza, gdy chcą nas reprezentować godnie lub bardzo niegodnie.