stat4u
Gmina Sośno

Przedstawiciel Komisji Europejskiej wizytował gminę Sośno

Robert Lida, 14 wrzesień 2017, 15:13
Średnia: 0.0 (0 głosów)
Samorząd województwa kujawsko-pomorskiego zabiega o możliwość przesunięcia środków w Regionalnym Programie Operacyjnym i przeznaczenie ich dla gmin dotkniętych nawałnicą. Możliwe jest też pozyskanie dodatkowych środków na ten cel z unijnego Funduszu Solidarności uruchamianego w przypadku wystąpienia katastrof naturalnych. W poniedziałek na zaproszenie marszałka Piotra Całbeckiego najbardziej zniszczoną gminę, czyli Sośno, odwiedził Christopher Todd, dyrektor wydziału ds. Polski w Komisji Europejskiej.
Przedstawiciel Komisji Europejskiej  wizytował gminę Sośno

Christopher Todd (pierwszy z lewej) oraz marszałek Piotr Całbecki w gospodarstwie państwa Narewskich w Obodowie

Goście w towarzystwie starosty tucholskiego Michała Mroza odwiedzili wcześniej powiat tucholski. W Obodowie „przejął” ich wójt Leszek Stroiński. Wizyta miała miejsce dokładnie miesiąc od pamiętnej nawałnicy. Mieszkańcy nie stoją z założonymi rękami i odbudowują zniszczenia, dlatego brytyjski eurourzędnik może mieć nieco skrzywiony obraz ich skali. Niemniej, po drodze widział powalony las w Komierowie i Przepałkowie, zniszczony pałac w Olszewce, oplandekowane domy i budynki gospodarskie. Goście odwiedzili pierwsze z brzegu gospodarstwo, gdzie wichura zerwała cały dach z budynku inwentarskiego. – Nie ma na co czekać. Deszcze zalewają budynek, idzie zima. Gdzieś hodowlę muszę prowadzić, dlatego odbudowuję budynek i nie czekam na pomoc finansową – mówił rolnik z Obodowa, Wiesław Narewski.
– Bardzo nam zależało, aby pan Todd odwiedził właśnie nasze województwo. Chcielibyśmy porozmawiać, jakie są możliwe formy wsparcia ze środków unijnych dla mieszkańców dotkniętych katastrofą nawałnicy. Złożyłem już stosowne pismo, dzisiaj przekazałem je panu dyrektorowi, w którym prosimy, aby nasz Regionalny Program Operacyjny mógł być tak przemodelowany, aby do poszkodowanych mogła trafić pomoc właśnie z tego programu. Cieszę się, że już podczas naszej wstępnej rozmowy doszliśmy do wniosku, że taki plan jest możliwy. Moi przedstawiciele i przedstawiciele Komisji Europejskiej jak najszybciej usiądą do stołu, aby wynegocjować nowe, dobre warunki możliwości pozyskania środków unijnych na tereny dotknięte nawałnicą. Sądzę, że pan dyrektor po tym, co zobaczył, rozumie nasze potrzeby. Dziś jeszcze nie wiemy ile milionów euro zostanie przeznaczonych na odbudowę infrastruktury. Myślę, że nie będą to małe środki. Jest kilka obszarów, które na pewno uda się sfinansować. To nie wszystkie pieniądze, po które powinniśmy sięgnąć. Istnieje jeszcze Fundusz Solidarności, którym zarządza Komisja Europejska wspólnie z Parlamentem Europejskim – mówi marszałek województwa Piotr Całbecki.
– Już wcześniej byliśmy gotowi do uruchomienia środków pomocowych, ale oczywiście zobaczenie tego wszystkiego na własne oczy i uzyskanie informacji od przedstawicieli lokalnych władz daje nam większą wiedzę na temat skali zniszczeń, a także potrzeb – powiedział Christopher Todd.
Wniosek o uruchomienie środków Funduszu Solidarności musi złożyć rząd Polski. Są to dodatkowe pieniądze, które mogą być przeznaczone na odbudowę infrastruktury, koszty akcji ratowniczych czy doposażenie służb. Wniosek trzeba złożyć w ciągu 12 tygodni od daty wystąpienia katastrofy naturalnej. Pieniądze są uruchamiane natychmiast po zaakceptowaniu wniosku. Natomiast pieniądze, o których mówił marszałek Całbecki, wydzielone z RPO, mogą być dostępne jego zdaniem najwcześniej na początku przyszłego roku.
W Regionalnym Programie Operacyjnym, który obecnie funkcjonuje, nie ma na przykład środków na drogi powiatowe. Po wydzieleniu środków na tereny dotknięte nawałnicą takie środki prawdopodobnie się znajdą i to bardzo duże. Większość pieniędzy, o które zabiega w Brukseli samorząd województwa, trafi do gmin i powiatów. Marszałek Całbecki, patrząc na dachy budynków w Obodowie, sugerował, aby wydzielić też pulę na wymianę dachów pokrytych azbestem. Byłaby to więc pomoc, która mogłaby trafić bezpośrednio do mieszkańców. Jest więc szansa na to, aby na teren powiatu sępoleńskiego trafiły dodatkowe miliony euro, o których wcześniej nikt nawet nie myślał. Paradoksalnie, katastrofa, która nawiedziła ten mały i biedny powiat, może się przyczynić do jego rozwoju.
W spotkaniu z marszałkiem i dyrektorem Toddem brał również udział członek zarządu województwa Sławomir Kopyść, a także wicestarosta Andrzej Marach i burmistrz Waldemar Stupałkowski.

Artykuł wyświetlono 179 razy
Komentarze do artykułu
Dodaj komentarz
Najczęściej czytane
W Więcborku odbył się niecodzienny ślub. Przed ołtarzem...
A więc jednak szowinizm. Tego, co wydarzyło się w trakcie meczu 22....
Bandy pijanych wyrostków wrzeszczących w niebogłosy w środku nocy,...
Najwyżej oceniane
Rada Miejska w Sępólnie nie zgodziła się na budowę kościoła na...
Prawo serii rządzi Fuksem Wielowicz. Kolejny remis drużyny z...
Lidze powiatowej nareszcie towarzyszyło słońce. Wprawdzie jeszcze...