Służba zdrowia w stanie agonii

Robert Środecki, 10 luty 2014, 02:45
Średnia: 0.0 (0 głosów)
Czwartkowa sesja Rady Miejskiej w Sępólnie była poświęcona służbie zdrowia. Dyskusja przerodziła się w farsę, ponieważ większość szefów okolicznych podmiotów medycznych zlekceważyła radnych oraz opinię publiczną i nie pojawiła się na obradach. Słowa miażdżącej krytyki usłyszeli przedstawiciele Narodowego Funduszu Zdrowia goszczący w stolicy powiatu.
Służba zdrowia w stanie agonii

Bogusława Knapik skarżyła się na długie kolejki do lekarzy. Fot. Robert Środecki

– Jestem zniesmaczony nieobecnością przedstawicieli kilku podmiotów. Jest to stosunek lekceważący do całej rady i do społeczeństwa. Niemniej jednak cieszę się z obecności przedstawicieli NFZ. W całym kraju w mediach słychać, że pieniądz jest ważniejszy niż pacjent. Szkoda, że nie ma tutaj prezesa szpitala. Więcborska placówka zakupiła tomograf komputerowy. Niestety, nie można zrobić badania, bo nie ma podpisanego kontraktu z NFZ. Sprzęt leży. Tak dalej być nie może. Gdzie my żyjemy, w jakim państwie? My na to spokojnie patrzeć nie będziemy – grzmiał radny Kazimierz Jagodziński.
– Mam pytanie dotyczące ośrodka zdrowia w Radońsku. Czy jest możliwość, żeby drugi raz w tygodniu chociaż na 2 - 3 godziny przyjeżdżał lekarz? Mieszkańcy widzą taką konieczność. Czy macie plany remontu ośrodka? – pytała radna Danuta Wańke. – Nie można się telefonicznie zarejestrować w Spamedzie. Telefony nie są odbierane. Gdy pacjentowi uda się dodzwonić, to dowiaduje się, że nie ma już wolnych miejsc u lekarza. Co ci ludzie mają zrobić? Dla mnie to wszystko jest chore – stwierdziła Danuta Wańke.
– Przypominam sobie rozmowę z przedstawicielami waszej firmy, gdy pojawiliście się na naszym rynku. Mówiliście pięknie, ile poradni specjalistycznych u nas będzie. Mam pytanie z tym związane. O ile wzrosła u was liczba poradni specjalistycznych w latach 2012 - 2013? Dlaczego nie ma takich poradni, jakie były dawniej, chociażby poradnia chirurgiczna? Chciałbym, żeby pani powiedziała, jaki jest okres oczekiwania do danego specjalisty, ile tygodni, miesięcy? – pytał przedstawicielkę Spamedu radny Robert Grochowski. – Nie jestem upoważniona do odpowiadania na tego typu pytania – odpowiedziała zirytowanemu radnemu przedstawicielka firmy ze Szczecinka.   
– Nas się traktuje jak towar, a szpitale jak fabryki pieniędzy – stwierdził radny Marian Herder, pytając o szpitalne procedury. – Ja jako rzemieślnik płacę 1200 zł ZUS-u, a gdy idę do lekarza, to słyszę od niego, że kontrakt mu się skończył. Za co ja płacę? – dodał wiceprzewodniczący rady miejskiej.
Robert Grochowski pytał również o refundację zabiegów wykonanych ponad limit. – Dlaczego fundusz nie zwiększa kontraktu i nie refunduje zabiegów wykonywanych ponad limit? – powiedział. – Usprawiedliwienia szefów lokalnych podmiotów medycznych to są żadne usprawiedliwienia. Sesja rady miejskiej poświęcona służbie zdrowia odbywa się raz w roku. Powinni sobie tak ułożyć pracę, żeby tutaj być, żeby powiedzieć o swoich osiągnięciach i bolączkach. To lekceważenie rady i społeczeństwa. Czy są jakieś uregulowania dotyczące czasu pracy lekarzy? Lekarze nie leczą ludzi, tylko robią pieniądze. Przychodzą do publicznego szpitala (ordynator z Włocławka) wyspać się. Tak jest również w Więcborku. Lekarze na dyżurach śpią. Utrzymywanie NFZ to niepotrzebne wydawanie pieniędzy. Zatrudnienie tak wielu osób pochłania środki, które powinny być wydatkowane na leczenie – powiedział Kazimierz Drogowski. – Proszę mi powiedzieć, jaka jest przyczyna tego, że jest tak źle. Kilkumiesięczne oczekiwanie na wizytę u lekarza to kpina. W jakim państwie my żyjemy? – pytał sołtys Świdwia Albert Wagner. – Mam kłopoty z tarczycą. Chciałam zarejestrować się na wizytę u endokrynologa. Wyznaczono mi termin wizyty na wrzesień 2015 roku – powiedziała sołtys Trzcian Bogusława Knapik.  
Fatalną sytuację nie tylko w służbie zdrowia, ale również na wielu innych płaszczyznach życia społecznego, podsumował w wymownych słowach Marek Tymecki: – Po wysłuchaniu państwa nasuwa mi się zasadnicze pytanie dotyczące roli państwa. Jeżeli emerytury będą nie wiadomo jakiej wysokości, jeżeli wynagrodzenia nie są godziwe, jeżeli bezrobocie wynosi 24 - 26 %,  jeżeli na leczenie i pomoc medyczną trzeba czekać miesiącami, a nawet latami, jeżeli ośrodki pomocy społecznej stały się prawie że drugimi po oświacie budżetami w gminach, jeżeli biura pracy stanowią państwo w państwie, bo rozrosły się do takich monumentalnych rozmiarów, jeżeli zadłużenie na jednego mieszkańca jest kosmiczne i przekracza ludzkie pojęcie, jeżeli nie ma żadnych perspektyw, to rodzi się pytanie: To po co mi takie państwo? Jestem patriotą niepoprawnym, zawsze swój patriotyzm głoszę wszem i wobec, ale moje siły słabną. Wobec tej rzeczywistości nawet najsilniejsze patriotyczne uczucia słabną. Państwo powinno pomagać, chronić, powinno wspierać, rozwijać. Czy państwo polskie tę funkcję wypełnia? – zapytał retorycznie dyrektor Zakładu Obsługi Oświaty Samorządowej w Sępólnie.
Przedstawicielka Narodowego Funduszu Zdrowia, która zabrała głos, zrzucała odpowiedzialność za to, co się dzieje, na kierowników placówek medycznych, którzy w jej opinii decydują o sposobach realizacji kontraktu. Nadmieniła również, że utrzymanie NFZ kosztuje około 1,5 procenta składek na służbę zdrowia. Dodała również, że na stronach internetowych funduszu pacjent może się poskarżyć na lekarza lub szpital oraz może się dowiedzieć o prawach, jakie mu przysługują.
Przedstawicielka Spamedu, która była upoważniona przez swoich szefów do mówienia o rzeczach miłych i przyjemnych, stwierdziła, że firma planuje remont ośrodka zdrowia w Radońsku, ponieważ... uzyskała dofinansowanie na ten cel ze źródeł zewnętrznych.
Po wyczerpaniu tematu rzeki, jakim jest bez wątpienia służba zdrowia, radni przystąpili do podejmowania uchwał. Najpierw do listy zadań inwestycyjnych na ten rok dołączyli budowę targowiska, następnie zdecydowali o przystąpieniu gminy do sporządzenia miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego terenów przy ulicy Chojnickiej. Radni jednogłośnie zdecydowali o nabyciu przez gminę działki przylegającej do przedszkola gminnego przy ulicy Bajkowej na potrzeby placu zabaw oraz podjęli pakiet uchwał w sprawie nagrodzenia najlepszych sportowców z terenu gminy. Stosowne nagrody i wyróżnienia sportsmeni odebrali na sobotnim balu mistrzów sportu.