Piłkarska liga powiatowa

Sosenka rozjechała Piaseczno!

Robert Środecki, Bartek Pankanin, Robert Lida, Jacek Grabowski, 07 wrzesień 2014, 22:43
Średnia: 0.0 (0 głosów)
Jakieś niespodzianki może? Proszę bardzo: Dąbrowa uległa na własnym boisku (co się u licha dzieje?) Obkasowi, a dołująca na wiosnę Sosenka zasłużenie rozprawiła się przed własną widownią z rozreklamowanym Piasecznem.
Sosenka rozjechała Piaseczno!

W Sośnie miejscowa Sosenka gładko rozprawiła się z przereklamowanym Piasecznem

Time Lubcza - LZS Lutówko 4:3 (2:0)

Emocjonujące do ostatnich minut spotkanie oglądali kibice zebrani na boisku w Lubczy. Gospodarze podbudowani wysoką wygraną w zeszłej kolejce od pierwszych minut pokazywali lepszą dyspozycję boiskową. Szybki Tomasz Antczak co chwilę nękał obrońców gości. Lutówko za odrabianie strat wzięło się nieco za późno dzięki czemu to gospodarze cieszyli się z kompletu punktów. Time zwycięstwo zawdzięczało w dużej mierze niezawodnemu Krystianowi Pyszce, który dwukrotnie trafiał do bramki gości. Czy Lubcza potwierdzi dobrą dyspozycję w kolejnych spotkaniach rundy jesiennej?


Sosenka Sośno - LZS Piaseczno 4:1 (2:1)
Sensacja w Sośnie. Młodzi piłkarze gospodarzy obnażyli słabe strony drużyny składającej się wyłącznie ze znanych nazwisk. Kiedy goście dyskutowali na boisku i krytykowali wszystkie decyzje sędziego Sosenka strzelała bramki, a jedna była ładniejsza od drugiej. Strzeleckim łupem podzielili się; Karol Scheffler, Radosław Ziegert, Karol Dominiak i Mariusz Krajewski. Honorowa bramkę dla Piaseczna strzelił Waldek Burkiewicz.


Orzeł Seydak Dąbrowa - Obrol Obkas 3:4 (3:4)
W 10. minucie Orzeł prowadził już 3:0, aby w 27. minucie przegrywać 3:4. Co akcja, to bramka. W drugiej połowie gole nie padały, ale też było ciekawie. Obrol potwierdził wysoką formę i z bojowym nastawieniem czeka na kolejne zwycięstwa. Bramki dla zwycięzców strzelali: Filip Szmytkowski, Adrian Wierzchucki, Piotr Narloch, Dominik Narloch. Dla gospodarzy: Patryk Żukowski 2 i Krzysztof Piszczek.

 


HZ Zamarte – Fireman Zabartowo/Pęperzyn 5:1 (2:1)
Tydzień temu Błażej Odyja rozstrzelał drużynę z Piaseczna. Dzisiaj zrobił to samo z drużyną Firemana. Odyja zaaplikował gościom trzy bramki. Po jednym golu dołożyli: kapitan Andrzej Grzegórski, który popisał się kapitalną główką i Michał Kowalik. Pierwszą połowę lepiej rozpoczęli goście, którzy po strzale Arkadiusza Jabłońskiego objęli prowadzenie. W drugiej połowie przewaga gospodarzy nie podlegała dyskusji. Gościom należą się brawa za pierwszą odsłonę.


Victoria Orzełek – WKS Wałdowo 4:0 (3:0)
Kalendarz nie jest łaskawy dla drużyny z Wałdowa. W pierwszej kolejce potykali się z Dąbrową, w drugiej z Orzełkiem, a za tydzień podejmą na własnym boisku drużynę z Zamartego. W pierwszej połowie dominacja Victorii była bezsporna. Gospodarze po szybkich akcjach zespołowych strzelili trzy gole. Dwukrotnie na listę strzelców wpisywał się Krzysztof Myszkowski. Jednego gola zapisał na swoim koncie Marcin Szreder. W drugiej połowie gospodarze zwolnili tempo i kontrolowali przebieg wydarzeń na boisku. Wynik w końcówce ustalił Łukasz Tomasz, nowy nabytek Victorii. W 90 minucie sędzia niesłusznie usunął z boiska bramkarza gości za to, że z piłką przekroczył linię pola karnego. Czerwona kartka za takie przewinienie to zbyt surowa kara.


LZS Płocicz - Fuks II Wielowicz 6:0 (3:0) 
 
Płocicz nie odpuszczał od początku zgadzając się na chwilowe, wielokrotne ataki Fuksa. Jakby gospodarze wykorzystali wszystkie podbramkowe sytuacje, wynik mógłby dla nich wyglądać o niebo lepiej. Duet Fridehl - Chmarzyński zdobył  tego dnia 5 goli. Hatrick to zasługa Dawida Chmarzyńskiego, a dwie kolejne w pięknym stylu wywalczył Arkadiusz Fridehl. Jedną bramkę zdobył Przemysław Kalla.