Trzynastego o trzynastej

Robert Lida, 25 sierpień 2013, 00:43
Średnia: 0.0 (0 głosów)
Trzynastego sierpnia o godzinie trzynastej w gabinecie starosty podpisano umowę na dokończenie remontu i rozbudowy szpitala powiatowego w Więcborku. Następnego dnia plac budowy został przekazany wykonawcy, konsorcjum firm: Inżtech, ZUE Grabiński i Marko Technika Grzewcza. Część diagnostyczna, w której ma stanąć tomograf komputerowy, powinna być gotowa do końca listopada. Termin zakończenia pozostałych prac to 30 kwietnia przyszłego roku.
Trzynastego o trzynastej

Umowę podpisują: (od lewej) Andrzej Kobus, Stanisław Plewako obok Marek Chart. Fot. Robert Lida

– Ta data nie była wybrana celowo. Po prostu dzisiaj minęło 7 dni od decyzji prezesa Krajowej Izby Odwoławczej, odrzucającej protest jednego z wykonawców startujących w przetargu. Mógł jeszcze zaskarżyć tę decyzję do Sądu Okręgowego w Bydgoszczy, ale tego nie zrobił. Cieszę się, że inwestycję dokończą nasze regionalne firmy. Są to bardzo specjalistyczne prace, ale firmy te na pewno sobie poradzą. Życzę im powodzenia – mówił starosta Tomasz Cyganek na kilka minut przed parafowaniem umowy wartej 3.075.000 złotych.
– Docierały do nas głosy zniecierpliwionych mieszkańców. Były też pytania, kto jest winny? Odpowiadam, że nie ma winnych. Wszystkie działania zmierzające do podpisania tej umowy przeprowadziliśmy ekspresem. Kiedyś o pół metra podnosiliśmy dach nad podjazdem dla karetek. Załatwienie wszystkich papierów trwało 7 miesięcy. Akurat te firmy wielokrotnie z nami współpracowały i mamy do nich pełne zaufanie – dodał prezes spółki Novum-Med, Stanisław Plewako, która jest inwestorem.
Podpisy pod wielostronicową umową złożyli: Andrzej Kobus, szef firmy Inżtech, która jest liderem konsorcjum, oraz prezes Plewako w obecności przewodniczącego rady nadzorczej szpitalnej spółki, Marka Charta. Świadkami podpisania umowy byli również przedstawiciele pozostałych uczestników konsorcjum: Włodzimierz Grabiński i Włodzimierz Dankiewicz.
–  Dołożymy wszelkich starań, aby terminy były dotrzymane i aby inwestycja ta przez lata mogła służyć społeczeństwu. Teraz dziękujemy i zabieramy się do roboty - zakończył spotkanie Andrzej Kobus.
Czyżby budowa, nad którą od początku wisi jakieś fatum, zmierzała ku szczęśliwemu końcowi? Być może data i godzina podpisania umowy wreszcie to przełamią.