stat4u
Sępólno

Zniszczone studzienki

Robert Lida, 21 wrzesień 2017, 11:29
Średnia: 0.0 (0 głosów)
Podczas prac rozbiórkowych na terenie dawnej bazy PKS przy ulicy Targowej zniszczono studnie rewizyjne kanalizacji sanitarnej i deszczowej. Grozi to jej zapchaniem.
Zniszczone studzienki

Studnia rewizyjna pozostała bez pokrywy

Zniszczone studzienki

Obiekty znajdujące się na terenie nieruchomości przy ulicy Targowej straszyły przez wiele lat. Były biurowiec spłonął w pożarze. W końcu właściciel zdecydował się na rozbiórkę tych budynków, m.in. dużej hali warsztatowej, w której naprawiano autobusy i ciężarówki. Rozbiórką zajmowała się firma z Więcborka. Przyglądający się pracom okoliczni mieszkańcy zauważyli, że pracujący tam ciężki sprzęt zniszczył pokrywy studni rewizyjnych przebiegającego przez działkę kolektora sanitarnego. Na miejscu przekonaliśmy się, że rzeczywiście doszło do zniszczenia studni. Nie wiadomo, w jakim stanie są studnie, które w tej chwili znajdują się pod zwałami gruzu. Jak ustaliliśmy, przez prywatny obecnie teren przebiegają dwa kolektory: kanalizacji deszczowej i sanitarnej prowadzące od ulicy Sienkiewicza do Kawli. – Tych prac nikt nie nadzorował. Pracowali tutaj tylko operatorzy sprzętu. Oni na takie sprawy nie zwracali uwagi – mówi jeden z mieszkańców pobliskiego osiedla.
Problem jest poważny, ponieważ ta sytuacja grozi zamuleniem studni i zapchaniem całego kolektora. Może się tak zdarzyć, że na osiedlu w Kawlach zaczną wypływać ścieki.
Właściciel firmy rozbiórkowej na temat zniszczonych studni nic nie wiedział. Po naszym telefonie już wie.
Logicznym jest, że przed rozpoczęciem prac rozbiórkowych należało zajrzeć do mapy inwentaryzacyjnej działki. Tam z całą pewnością, budowany ze środków unijnych, kolektor zaznaczono łącznie z usytuowaniem studni.
Zgodnie z prawem budowlanym na rozbiórkę obiektu wymagane jest pozwolenie, które wydaje starosta lub zgłoszenie. O tym, czy konieczne jest pozwolenie czy zgłoszenie, decyduje wysokość rozbieranego obiektu i jego odległość od granicy działki. Jeśli jego wysokość przekracza 8 metrów, potrzebne jest pozwolenie. Jeśli jest mniejsza, wymagane jest zgłoszenie robót. Dzisiaj trudno powiedzieć jaką wysokość miała hala warsztatowa, ponieważ jej już nie ma. Niemniej ślad tej inwestycji w postaci pozwolenia lub zgłoszenia powinien znajdować się w wydziale budownictwa starostwa powiatowego. – Właściciele złożyli u nas zgłoszenie robót rozbiórkowych budynku o wysokości 7 metrów – mówi dyrektor wydziału, Tomasz Bondarczyk.

Artykuł wyświetlono 139 razy
Komentarze do artykułu
Dodaj komentarz
Najczęściej czytane
W Więcborku odbył się niecodzienny ślub. Przed ołtarzem...
A więc jednak szowinizm. Tego, co wydarzyło się w trakcie meczu 22....
Bandy pijanych wyrostków wrzeszczących w niebogłosy w środku nocy,...
Najwyżej oceniane
Rada Miejska w Sępólnie nie zgodziła się na budowę kościoła na...
Prawo serii rządzi Fuksem Wielowicz. Kolejny remis drużyny z...
Lidze powiatowej nareszcie towarzyszyło słońce. Wprawdzie jeszcze...