stat4u

RSS Kategoria: Historia

Że gwałcili? Wiadomo
Ich pasją nie były tylko „wiełacipiedy” i „cziasy”, lecz również kobiety, zwłaszcza niemieckie, które – nawet, gdy mówiły po polsku – i tak w ich mniemaniu były Niemkami, bo ich radziecka logika uznawała wszystko, co znajdowało się u nas, na terenach przejętych, za niemieckie. W myśl tej zasady wszystko, co nadawało się do użytku wywożono, żywy inwentarz zabierano siłą, a kobiety poniewierano, najczęściej w gwałtach zbiorowych.
Sławomir Jerzy Sobecki
Dzienniczka część II. Komierowski w Krakowie i nad morzem
Andrzej Komierowski zamienił sielski Adampol na metropolitalny Kraków. W grodzie Kraka doczekał końca wojny. Czy wrócił wtedy do Komierowa? Jak w swoim dzienniczku opisał pierwsze lata dorosłości i samodzielności?
Łukasz Jakubowski
Dzienniczek – czyli ile radości potrafi dać facetowi porządna siekiera
Dzienniczek z 1942 roku odkrywa przed nami mnóstwo szczegółów z wojennej codzienności młodziutkiego Andrzeja Komierowskiego. Niewiele w niej luksusów, za to sporo pracy fizycznej, nauki i wchodzenia w dorosłość.
Łukasz Jakubowski
Miał przybyć do Polski na białym koniu… Nie przybył ani on, ani Winston Churchill
Koniec lat 40. i początek 50. to czas oczekiwania na wydarzenie, którego metaforą było przybycie gen. Władysława Andersa do Polski i wyzwolenie kraju spod jarzma radzieckiego zniewolenia. Były premier Wielkiej Brytanii, uczestnik dwóch i częściowo trzeciej konferencji pokojowej, nie do końca chciał się pogodzić z pojałtańskim porządkiem, który oddawał Stalinowi całą Środkową Europę. Już w Poczdamie było wiadomo, że powojenny świat będzie miał tylko dwóch graczy: prezydenta USA i przywódcę ZSRR.
Sławomir Jerzy Sobecki
Komierowscy – wszystkie drogi prowadzą do domu
Otwarcie hotelu w Komierowie stanowi wydarzenie bez precedensu w najnowszej historii regionu. I nie chodzi tutaj o metamorfozę pałacu, bo byliśmy już świadkami podobnych przeobrażeń. O wyjątkowości komierowskiego projektu decyduje zaangażowanie rodziny Komierowskich. Bo ile jest takich miejsc w kraju, które stanowią własność jednej i tej samej rodziny od średniowiecza?
Łukasz Jakubowski
Polska odrodzona
W 1795 r. w wyniku trzeciego rozbioru Polska zniknęła z mapy Europy. Dopiero po 123 latach panowania zaborców doszło do zmian na geopolitycznej mapie starego kontynentu. Na mocy Traktatu Wersalskiego podpisanego 28 czerwca 1919 roku doszło do utworzenia państwa polskiego.
Tomasz Fiałkowski
Odszedł do Pana ks. prałat Edwin Sołtysiak - emerytowany proboszcz kamieńskiej parafii
W piątek odbyły się uroczystości pogrzebowe ks. prałata Edwina Sołtysiaka, który w latach 1992 - 2015 był proboszczem parafii pw. św. św. Apostołów Piotra i Pawła. Uroczystościom przewodniczył biskup pelpliński Ryszard Kasyna. Ks. prałat zmarł w wieku 78 lat w ubiegły poniedziałek.
Tomasz Fiałkowski, Robert Środecki
Herrmannowie przed Perfectem
Dzisiaj w powiecie sępoleńskim to Perfect czy Andrzej Piaseczny ściągają tłumy miłośników dobrego brzmienia. Kiedyś na tutejszej scenie muzycznej bezdyskusyjnie królowała orkiestra Herrmannów. Jakie utwory wchodziły w skład jej repertuaru? Który z członków rodziny specjalizował się w muzyce sakralnej? Odpowiedzi na te pytania znajdziesz poniżej.
Łukasz Jakubowski
Sawicka i Chrystus Król – w jednym byli worku
Nowa władza to nowa miotła, nowy pędzel, nawet nowa gumka. I wielkie porządki, wielkie korekty. PRL działał w tej kwestii schematycznie, dwutorowo. Gloryfikował swoich bohaterów, usuwał w cień, a nawet w niebyt postacie mu niemiłe. Przykładów dostarczają nie tylko ulice. Nazwy szkół też.
Łukasz Jakubowski
Duchowni zasłużeni dla powiatu
Piątkowa sesja rady powiatu miała również swoją uroczystą część. Do Księgi Zasłużonych Powiatu Sępoleńskiego dokonano wpisu ks. kanonika Franciszka Rydziewskiego, byłego proboszcza parafii w Kamieniu, i ks. Romana Buzały, byłego proboszcza parafii w Wąwelnie. Były to wpisy numer 26 i 27.
Robert Lida