stat4u

RSS Kategoria: Historia

Sentymentalna podróż do korzeni. Część II
W ubiegłym roku przyjechał do Kamienia, wraz ze swoim kolegą, wnuk przedwojennego miejscowego lekarza, Eberhard Eschner. Mieszkał on w Kamieniu wraz z babcią Agnes Eschner oraz dziadkiem lekarzem dr. Albertem Eschnerem w latach 1941-1945. Była to sentymentalna podróż w okres dzieciństwa.
Tomasz Fiałkowski
98 lat powiatu sępoleńskiego. Część I
98 lat temu powiat sępoleński został przejęty przez administrację polską, chociaż jego istnienie zapoczątkowano traktatem wersalskim z 28 czerwca 1919 r. Przejmowanie terenów powiatu miało miejsce 23 i 28 stycznia 1920 r. Jak wyglądały losy nowo powstałej jednostki samorządowej, opisuje starosta Jan Ornass, który 25 października 1936 r., w związku z wizytą wojewody Władysława Raczkiewicza, przedstawił losy oraz sytuację społeczno-gospodarczą powiatu sępoleńskiego.
Tomasz Fiałkowski
Sentymentalna podróż do korzeni. Część I
W letnich miesiącach bieżącego roku przyjechał do Kamienia, wraz ze swoim kolegą, wnuk przedwojennego miejscowego lekarza, Eberhard Eschner. Mieszkał on w Kamieniu wraz ze swoją babcią oraz dziadkiem lekarzem dr. Albertem Eschnerem w latach 1941-1945. Była to sentymentalna podróż w okres dzieciństwa.
Tomasz Fiałkowski
Na „górze zamkowej” odkryto ruiny zamku
Na terenie działki budowlanej przy ulicy Zamkowej w Więcborku odkryto fragmenty zamku, który w XVI wieku wybudowała tutaj rodzina Zebrzydowskich. Do pracy przystąpili archeolodzy, ale prace zostały przerwane. Niestety, wszystko wskazuje na to, że relikty przeszłości zostaną po prostu zabetonowane i stanie na nich budynek mieszkalny. Jest jednak nadzieja na ich ocalenie. Burmistrz Więcborka zaproponował właścicielowi działki kupno lub zamianę.
Robert Lida
Komierowo w rozsypce
Kilka wieków jednej familii w jednym miejscu musi odcisnąć piętno na wystroju rodowego gniazda. Kilka wieków Komierowskich w Komierowie sprawiło, że przed wybuchem II wojny światowej wnętrza pałacu można było traktować jako rodzinne muzeum. I co ciekawe – pewnej części komierowskich skarbów udało się przetrwać wojnę. Ich losy staną się tematem mojej dzisiejszej opowieści.
Łukasz Jakubowski
Górnicy metali rzadkich, czyli rzecz o kopalniach odkrywkowych historii
Ziemia to schowek, kryjący w sobie niejedną tajemnicę. Wiedzieli o tym doskonale nie tylko fikcyjni poszukiwacze przygód, tacy jak Pan Samochodzik, Dirk Pitt czy Indiana Jones, ale i ludzie istniejący naprawdę, że wspomnę tylko egipskich rabusiów okradających grobowce czy Henryka Schliemanna, który w XIX wieku odkopał opisywaną przez Homera Troję. I dzisiaj amatorów grzebania w ziemi nie brakuje. Są wszędzie, także u nas.
Łukasz Jakubowski
Sezamie otwórz się, czyli jak skarby toruńskiego muzeum przetrwały wojnę w Sępólnie
Bezcenne dzieła sztuki, łapczywi naziści i nieustanna gra w kotka i myszkę pomiędzy hitlerowcami, którzy myśleli już o zabezpieczeniu własnej przyszłości, a aliantami, których celem było zachować jak najwięcej z materialnego dziedzictwa kulturowego Europy. I nie myślcie, że chodzi tylko o bursztynową komnatę, złoto Wrocławia czy skarby zachodnioeuropejskich muzeów. Grabież dóbr kultury przyjęła olbrzymie rozmiary i nawet nasze Sępólno odegrało swoją małą rolę w walce o być albo nie być muzeów.
Łukasz Jakubowski
XX Buczkowska Konferencja Naukowa o ks. „Patronie” Bolesławie Domańskim
Tegoroczna XX Buczkowska Konferencja Naukowa, która odbyła się w październiku w Buczku Wielkim (w powiecie złotowskim), w całości była poświęcona patronowi ks. Bolesławowi Domańskiemu. Stanowiła ona także podsumowanie kilkudziesięciu lat pracy mieszkańców Buczka nad kultywowaniem tradycji Krajny Złotowskiej. Głównymi inicjatorami konferencji byli prof. Jowita Kęcińska-Kaczmarek oraz prof. Józef Borzyszkowski ze Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego.
Tomasz Fiałkowski
Karolewo 1939. Część VI
Zbrodnie niemieckie w okupowanej Polsce to nie tylko obozy koncentracyjne czy obozy zagłady. W pierwszych miesiącach okupacji dziesiątki tysięcy obywateli II Rzeczypospolitej zostało bestialsko zamordowanych przez swoich niemieckich sąsiadów służących w lokalnych formacjach Selbstschutzu. Najmniej znanym z głównych miejsc kaźni polskiej ludności cywilnej z jesieni 1939 r. jest Karolewo w powiecie sępoleńskim. Niespełna dwudziestu członków organizacji Selbstschutz Westpreussen w ciągu 82 dni zabiło tam w brutalny sposób co najmniej 1781 osób. Blisko 400 ofiar udało się zidentyfikować.
Tomasz Fiałkowski
Karolewo 1939. Część V
Zbrodnie niemieckie w okupowanej Polsce to nie tylko obozy koncentracyjne czy obozy zagłady. W pierwszych miesiącach okupacji dziesiątki tysięcy obywateli II Rzeczypospolitej zostało bestialsko zamordowanych przez swoich niemieckich sąsiadów służących w lokalnych formacjach Selbstschutzu. Najmniej znanym z głównych miejsc kaźni polskiej ludności cywilnej z jesieni 1939 r. jest Karolewo w powiecie sępoleńskim. Niespełna dwudziestu członków organizacji Selbstschutz Westpreussen w ciągu 82 dni zabiło tam w brutalny sposób co najmniej 1781 osób. Blisko 400 ofiar udało się zidentyfikować.
Tomasz Fiałkowski