stat4u

RSS Kategoria: Historia

Pałac zabity dechami
Radny powiatowy Edward Węglewski z Kamienia proponuje nieodpłatne przejęcie od Agencji Nieruchomości Rolnych zabytkowego pałacu w Radzimiu na rzecz powiatu sępoleńskiego.
Robert Lida
Nigdy nie przypuszczałam, że mogę być tak bardzo silna. Gdy nikt nie widział, płakałam. Część III
Gertruda Ciszewska jako dziewięcioletnia dziewczynka uratowała bratu życie. Gdy była starsza, walczyła o ludzką godność. Podczas wojny w starciu z niemieckimi zaborcami udowadniała, że jej serce jest polskie i bije po polsku. Wielokrotnie mogła trafić do obozu w Karolewie, gdzie czekała na nią niechybna śmierć.
Jacek Grabowski
Nigdy nie przypuszczałam, że mogę być tak bardzo silna. Gdy nikt nie widział, płakałam
Gertruda Ciszewska jako dziewięcioletnia dziewczynka uratowała bratu życie. Gdy była starsza, walczyła o ludzką godność. Podczas wojny w starciu z niemieckimi zaborcami udowadniała, że jej serce jest polskie i bije po polsku. Wielokrotnie mogła trafić do obozu w Karolewie, gdzie czekała na nią niechybna śmierć. Część II
Jacek Grabowski
Nigdy nie przypuszczałam, że mogę być tak bardzo silna. Gdy nikt nie widział, płakałam. Część I
Gertruda Ciszewska jako dziewięcioletnia dziewczynka uratowała bratu życie. Gdy była starsza, walczyła o ludzką godność. Podczas wojny w starciu z niemieckimi zaborcami udowadniała, że jej serce jest polskie i bije po polsku. Wielokrotnie mogła trafić do obozu w Karolewie, gdzie czekała na nią niechybna śmierć.
Jacek Grabowski
I Armia Wojska Polskiego od 34 lat patronem kamieńskiej podstawówki
Z perspektywy lat różnie ocenia się armię polską, która wraz z armią radziecką wyzwalała nasze tereny spod okupacji hitlerowskiej. Pamięć zaciera się, a świadków tamtej historii (z 1945 r.) jest coraz mniej. Zapewne znajomość faktów pozwoli każdemu na refleksję oraz na nowe spojrzenie na tamte wydarzenia.
Tomasz Fiałkowski
I Armia Wojska Polskiego od 34 lat patronem kamieńskiej podstawówki
Z historii kamieńskiej oświaty
Tomasz Fiałkowski
Wychowała pokolenia i zbudowała szkołę – dziś pamiętają o niej tylko nieliczni
Była wybitną osobowością cieszącą się ogromnym autorytetem. Pomimo trudnej sytuacji politycznej i materialnej nie rezygnowała ze swoich poglądów i przekonań oraz pasji do pracy na rzecz dzieci i młodzieży. To ona w spartańskich warunkach organizowała niemal od podstaw szkolnictwo w powojennym Sośnie. Marianna Ringwelska na trwałe zapisała się w pamięci kilku pokoleń. Całe życie poświęciła lokalnej społeczności, dlatego postanowiliśmy przypomnieć tę nietuzinkową postać.
Robert Środecki
Święty Mikołaj z depresją
W naszej świadomości i kulturze istnieje jeden wyraźny obraz okresu świąteczno-noworocznego. Wszyscy doskonale wiedzą, z jakich składa się elementów. Koniec grudnia nie istnieje bez choinki, prezentów, szampana, fajerwerków, dobrej zabawy i czego tam jeszcze w reklamach i filmach się nie znajdzie. Ale okres świąteczno-noworoczny ma także drugie oblicze - mniej przyjemne, a przez to rzadko obecne w mediach. I to o nim poczytacie dzisiaj.
Łukasz Jakubowski
Od niedzieli do soboty tylko mecz, mecz, mecz...!
– Bo mój chłopiec w piłkę kopie – mogłaby rzec pani Stanisława - od pięćdziesięciu lat żona Henryka Dury. Pan Heniu jako wieloletni trener drużyny Sośno/Czarni Rogalin udowadniał, że nie trzeba mieszkać w dużej aglomeracji, aby odnosić znaczące sportowe sukcesy. Po trzydziestu pięciu latach zrezygnował z funkcji trenera gminnej reprezentacji piłki nożnej.
Jacek Grabowski
Przyszli po nas o trzeciej rano, by zabrać nam wolność. Część IV
Kolejne lata na Syberii ukazały ogromną siłę tych, którzy pod przymusem opuścili własny kraj, aby na nieludzkiej ziemi żyć w głodzie, chłodzie i ubóstwie. Stanisława Szczepańska wraz z rodziną przez sześć lat znosiła upokorzenia ze strony oprawców. Podczas powrotu do Polski Sowieci skonfiskowali im wszystkie dokumenty, zakazując mówić, że kiedykolwiek byli wywiezieni. Przez ten cały czas nigdy nie wątpili, że uda im się przeżyć. W maju 1946 roku dwudziestoletnia Stasia wraz z rodziną wróciła do Polski.
Jacek Grabowski