Sępólno
A gdyby śmieci powiązać z wodą?
Czy w gminie Sępólno opłata śmieciowa nie będzie naliczana od osoby, tylko od zużycia wody? Taki wariant rozważają tutejsi radni. Na ich prośbę przygotowano materiały, które pozwolą na podjęcie odpowiedniej decyzji.
Zgodnie z prawem opłata za gospodarowanie odpadami komunalnymi, czyli tak zwana opłata śmieciowa, może być naliczana na trzy sposoby: od osoby w gospodarstwie domowym, od ilości wody zużytej w tym gospodarstwie oraz od powierzchni lokalu mieszkalnego. Wybór metody naliczania opłaty należy do samorządu danej gminy. We wszystkich gminach powiatu sępoleńskiego opłata naliczana jest od osoby w gospodarstwie domowym. Wszyscy dobrze wiedzą, że jest to metoda dziurawa jak durszlak. Liczba osób, które płacą, ustalana jest na podstawie oświadczeń właściciela nieruchomości. To jest ogromne pole do nadużyć. W każdej z gmin liczba deklaracji znacznie odbiega od faktycznej liczby mieszkańców. Nie ma administracyjnej metody na ustalenie liczby osób w gospodarstwie domowym. Efekt jest taki, że część osób po prostu nie jest zgłoszona do opłaty śmieciowej, a za ich śmieci muszą płacić uczciwi mieszkańcy gminy. To jest jeden z powodów ciągłych podwyżek. Aby w gminie Sępólno wpływy z opłaty śmieciowej pokryły koszty funkcjonowania systemu odbioru i zagospodarowania odpadów komunalnych, opłata śmieciowa w tym roku musiałaby wynosić 49 zł od osoby na miesiąc. W obawie przed społecznym niezadowoleniem radni ustalili opłatę w wysokości 40 zł i jednocześnie przyjęli budżet gminy na 2026 rok, w którym zapisano 1,2 mln zł z innych dochodów na „dosypanie” do systemu. Generalnie, to jest droga do nikąd, ponieważ te 1,2 mln zł można by przeznaczyć na przykład na budowę ulic w mieście czy dróg na wsi.
To nie jest tylko przypadłość gminy Sępólno, dlatego coraz więcej gmin w Polsce zmienia metodę ustalania stawki opłaty śmieciowej. Na przykład w wiejskiej gminie Chojnice opłata naliczana jest od zużycia wody w gospodarstwie domowym. Na ten temat mamy informacje z pierwszej ręki, ponieważ skarbnik gminy Sępólno Anna Buchwald jest mieszkanką gminy Chojnice.
Kiedy sępoleńscy radni jesienią ubiegłego roku dyskutowali na temat podwyżki opłaty śmieciowej, padła sugestia, aby zastanowić się nad zmianą sposobu naliczania opłaty. Poproszono wówczas służby urzędu miejskiego o przygotowanie przydatnych do podjęcia decyzji danych. Takie dane radni otrzymali.
Przy wyborze tej metody brane jest pod uwagę faktyczne zużycie wody w okresie poprzedzającym jej wprowadzenie, na przykład półroczu czy roku. Te dane posiada Zakład Gospodarki Komunalnej w Sępólnie.
– Koszty w każdej z metod są takie same. W przypadku gminy Sępólno koszt na 2026 rok to 7,28 mln zł. Zależy nam na uszczelnieniu systemu i jego zbilansowaniu. System od osoby jest najmniej szczelny. Natomiast system od zużycia wody na 99 procent jest szczelny. Na podstawie zużycia wody za 12 miesięcy ubiegłego roku obliczyliśmy, że statystyczny mieszkaniec gminy zużywa 3,06 metra sześciennego wody miesięcznie. Jeśli podzielimy koszty przez zużycie wody, to wychodzi nam, że opłata śmieciowa powinna wynosić 16 zł za metr sześcienny zużytej w gospodarstwie domowym wody. Przy tym systemie liczba osób w gospodarstwie nie ma znaczenia. Opłata to iloraz stawki i metrów zużytej wody. Jeśli osoba samotna zużywa 3 metry sześcienne wody na miesiąc, to jej opłata śmieciowa wynosić będzie 3 razy 16 zł. Z naszych obliczeń wynika, że dla około 60 procent gospodarstw przy tej stawce nic by się nie zmieniło. Część płaciłaby trochę więcej, a część nawet mniej niż obecnie – mówi Anna Buchwald.
W gminie Chojnice stawka podstawowa za metr sześcienny wody to 14 zł, a dla posiadaczy kompostowników 12 zł. Jeśli ktoś nie ma opomiarowanego ujęcia wody lub korzysta z własnej studni, to dla takich przypadków przyjmuje się uśrednione zużycie wody na poziomie 3 metrów sześciennych miesięcznie. Pani skarbnik zaznacza, że wprowadzenie takiego systemu to co najmniej kilkumiesięczny proces. Nie da się tego zrobić z dnia na dzień.
Radni mają teraz czas na zapoznanie się z przygotowanymi materiałami, ale już widzimy, że argumenty za zmianą systemu w gminie Sępólno są dla nich przekonujące. Nowy system miałby jeszcze jeden aspekt. Na pewno mieszkańcy zaczęliby oszczędzać wodę. Co na to prezes Krakowiak?