Felieton Radka Skórczewskiego

Niebieska fala

Radek Skórczewski, 23 wrzesień 2026, 12:32
Średnia: 0.0 (0 głosów)
W niedzielę kolejna odsłona wyborów do niemieckich parlamentów krajowych. 20 września do urn pójdą mieszkańcy Meklemburgii-Pomorza Przedniego oraz Berlina. W tym pierwszym sondaże wskazują na zwycięstwo AfD. Najnowsze sondaże dają AfD od 3 do 6 punktów proc. przewagi nad czerwonymi socjalistami z SPD. Ale najciekawsza jest sytuacja partii obecnie stojącej u sterów rządowych w Berlinie. CDU kanclerza Merza walczy dziś nie tyle o uzyskanie dobrego wyniku, ile o przekroczenie w ogóle progu wyborczego.
Niebieska fala

Marsz Partii Psów

Niebieska fala
Nie należy zapomnieć, iż Mecklemburgia była zawsze silnie prawicowa, pomimo socjalistycznych zapędów reszty społeczeństwa. Silne grupy fanów niebiesko-białej Hanzy Rostock zawsze miały głębokie nastawienie antyemigranckie. Podobnie było w latach 90. z eksternistycznie skrajną partią NPD (National Partii Deutschland), która jednak zniknęła w odmętach historii. Tak więc nad morzem wygra AfD, ale nie będzie miała szansy na rządy, ponieważ najprawdopodobniej druga w kolejności SPD z 52-letnią czerwoną Manuelą Schwesing na czele (od 2017 nieprzerwanie) będzie się starała zmontować koalicję rządzą. Czy to zmieni coś w stosunku do Polski. NIC. Czerwona Manuela stoi za wszystkimi decyzjami niemieckimi, które blokują rozwój gospodarczy Pomorza Zachodniego. Wszystkie te stowarzyszenia, które blokują rozwój portu kontenerowego w Świnoujściu, wydobycie ropy pod Wolinem, nie powstałyby bez jej przyzwolenia. Tajemnicą poliszynela są jej związki z Gazpromem, za którym usilnie lobbowała, rozwijając projekty Nord Stream. 
Zupełnie inaczej przedstawia się sytuacja w Berlinie. Tam AfD nie ma szans na wygrana, ale stabilnie oscyluje wokół 18-20%. Podobnie jak w Mecklemburgii Vorpommern tak i w Berlinie w wyborach związkowych mogą już wziąć udział osoby od 16. roku życia. I tu jest zasadnicza różnica w obu landach (Berlin to miasto na prawach landu).
Najnowszy sondaż przeprowadzony na zlecenie „Bilda”, pokazuje remis między rządzącymi chadekami z CDU i Die Linke (lewica), którym przypada po 20 proc. AfD osiąga w tym badaniu 18 proc., Grüne (Zieloni) 16 proc., SPD (socjaliści) 12 proc., BSW dokładnie 5 proc., FDP 3 proc., a pozostałe ugrupowania łącznie 6 proc. Wszystkie sondaże pokazują podobną strukturę rywalizacji: pierwszego miejsca nie da się jeszcze rozstrzygnąć między lewicą i chadecją, AfD znalazła się blisko liderów, Zieloni zachowują kilkunastoprocentowy elektorat, natomiast SPD może uzyskać najsłabszy wynik w historii swoich startów w Berlinie.
Szczególnie znaczący jest wzrost AfD z 9,1 proc. uzyskanych w 2023 r. do 17-18 proc. w ostatnich sondażach. Ugrupowanie nadal pozostaje słabsze niż we wschodnich landach oraz w badaniach ogólnoniemieckich, ale podwojenie poparcia w kosmopolitycznej stolicy wskazywałoby, że jego rozwój nie ogranicza się już do małych miejscowości dawniej. Berlińska AfD koncentruje kampanię na bezpieczeństwie, szkołach, mieszkaniach i funkcjonowaniu administracji, a więc próbuje docierać do mieszkańców poprzez problemy lokalne, nie tylko przez ogólnokrajowy spór o migrację. I ma tutaj efekty. Znani mi Polacy mieszkający w Berlinie bedą głosować na AfD. Potwierdzają to zreszta badania Fundacji Konrada Adenauera, związanej z CDU. Nie pomagają w zwalczaniu AfD takie organizacje jak partia psia, która zorganizowała w ostatni weekend marsz przeciwko rasizmowi. Setki przebranych za pieski osób (w stylu sado maso) przemaszerowało w centrum Berlina. Ale to wszystko na co może AfD liczyć. Niebieska fala (kolor AfD) w Berlinie wyrasta, ale tsunami w tamtejszej polityce nie spowoduje. Natomiast nie dziwią dobre wyniki Zielonych i Lewicy. Są to bowiem partie, na które głosują w większości muzułmanie. A że tych jest w Berlinie bardzo dużo, wśród młodzieży są już powoli większością, to głosują na te partie, które dają największy socjal i pozwalają na życie bez konieczności pracy zarobkowej. Klany będą głosowały na lewicę i zielonych. No bo przecież żaden z gangu nie zagłosuje na polityka AfD, który najchętniej by go deportował. Zresztą taka była też w ostatnich latach idea masowego nadawania w Berlinie obywatelstwa niemieckiego wszelkiej maści cudzoziemcom. 
Jakiekolwiek wybory nie rozwiążą raczej największego problemu Berlina, jakim jest skokowy wzrost przestępczości związanej z działaniami gangów ze środowisk imigranckich: tureckich, kurdyjskich, libańskich, syryjskich, w mniejszym stopniu pakistańskich i marokańskich. W przeciągu ostatnich 6 miesięcy oficjalnie zarejestrowano 33 strzelaniny. Kilka trupów… Chyba najdobitniej podsumował to jeden z migrantów, który wybrał się nowo otwartym połączeniem lotniczym z Düsseldorf ze stolicą Syrii, Damaszkiem. Zapytany o bezpieczeństwo w stolicy Syrii, powiedział „to już w Berlinie jest niebezpieczniej”…
Zresztą wystarczy otworzyć prasę:
- poniedziałek - Chiemsee w Bawarii: 39-latek zakłuty na dworcu, Hamburg: 14-latek zastrzelony, 20-latek zakłuty nożem, leży na OIOM-ie;
- wtorek - Hamburg: 2 osoby zastrzelone na terenie targów hamburskich… Trzecia z kulą w głowie dotarła do stacji pogotowia, obecnie leży na OIOM-ie w szpitalu Hamburg-Eppendorf.
Jutro środa… będą podobne wiadomości… 
W poradni rozruszników pojawił się u mnie nowy pacjent. Pierwsza kontrola tutaj u mnie, rozrusznik wszczepiony w Berlinie przed kilku laty. Nazwisko i imię polskie, adres na skierowaniu natomiast miejscowy. Okazuje się, że dopiero co się przeprowadził, od niedawna jest emerytem… Szuka kardiologa, bo jest po zawale, pracował w komunikacji miejskiej w Berlinie. 
– A czemu pan się tutaj przeprowadził? – pytam… Coś tam mówi, kluczy, to rodzina, a to niższe koszty… W końcu pęka… – Panie doktorze… teraz tam to jeden biały, a 300 czarnych!!! To jest burdel!
Będzie u mnie regularnie… z pewnością jako kierowca duuużo widział…
Danke Frau Merkel… 
Na szczęście my takiego burdelu w Polsce nie mamy i mam nadzieję, że do tego nie dopuścimy.