Sępólno
Żłobki i przedszkola dla seniorów?
Starzejące się społeczeństwo i coraz mniejsza liczba urodzeń to największe wyzwania stojące przed Centrum Usług Społecznych w Sępólnie oraz Centrum Małego Dziecka i Rodziny w Sępólnie. Ta pierwsza instytucja stara się zapewnić pomoc i schronienie osobom starszym i potrzebującym, natomiast dyrekcja żłobka martwi się niżem demograficznym. Na ostatniej sesji radni zapoznali się z działalnością obu placówek.
Idziemy w kierunku osób starszych
– Za chwilę miną dwa lata, odkąd przekształciliśmy Ośrodek Pomocy Społecznej w Centrum Usług Społecznych. Z chwilą kiedy przekształciliśmy się w Centrum Usług Społecznych, zmieniła się nasza rola. Instytucja, którą reprezentuję, nie jest już słynną opieką społeczną, która rozdaje pieniądze. My jesteśmy dla wszystkich mieszkańców. Jesteśmy dla tych, którzy potrzebują pomocy i wsparcia, mając bardzo dobrą sytuację materialną, ale również dla tych, którzy z różnych przyczyn znajdują się w trudnej sytuacji. Rozszerzyliśmy naszą działalność o usługi, które do tej pory w naszej gminie nie były świadczone. Mamy środowisko osób będących w wieku poprodukcyjnym, którzy wymagają wsparcia i pomocy z uwagi na stan zdrowia czy niepełnosprawność. 161 osób jest objętych usługami opiekuńczymi. Tych osób przybywa. Dzięki temu, że piszemy projekty, kolejnych 120 osób jest objętych wsparciem. Mamy bardzo dużo osób zamieszkujących samotnie bez rodziny i bez pomocy. Nadal jako instytucja będziemy szli w kierunku pozyskiwania jak największej ilości środków finansowych na realizację zadań związanych ze wsparciem naszych mieszkańców. Budynek, który dobudowaliśmy do Centrum Usług Społecznych, został w 100% wybudowany z pozyskanych środków. Powstał dlatego, że nie mieściliśmy się. Idziemy w kierunku osób starszych i chcielibyśmy stworzyć jak najwięcej miejsc i przestrzeni dla naszych mieszkańców w wieku senioralnym. Powstał dom dziennego pobytu. Nadal uważam, że liczba miejsc dla seniorów jest niewystarczająca – powiedziała podczas sesyjnego wystąpienia Izabela Fröhlke, dyrektor Centrum Usług Społecznych w Sępólnie. Radny Robert Czerechowski zapytał, czy na terenie gminy rośnie liczba niebieskich kart. To mechanizm uruchamiany w przypadku stwierdzenia przemocy domowej. – Nie jesteśmy gminą, która jest krystalicznie czysta. Jeśli chodzi o przemoc, to intensywnie pracujemy. Liczba niebieskich kart wzrasta z uwagi na to, że ustawa o przeciwdziałaniu przemocy domowej się zmienia i w tym momencie uwzględniane są również małoletnie dzieci. Jeżeli jest założona niebieska karata i w środowisku są dzieci, są one też uczestnikami przemocy i wliczane do liczby osób, które tej przemocy doznają. Liczba rodzin, gdzie występuje przemoc, albo wzrasta albo utrzymuje się na dotychczasowym poziomie. Nie widać tendencji zniżkowej – odpowiedziała dyrektor CUS.
Jesteśmy na pierwszej linii frontu
Dyrektor Centrum Małego Dziecka i Rodziny w Sępólnie zmaga się z innymi problemami. Martwi ją niż demograficzny. – Centrum Małego Dziecka i Rodziny działa prawie 13 lat. We wrześniu minie 13. rocznica powstania żłobka. Czas szybko płynie. Rozpoczynaliśmy od 20 miejsc w klubie i 40 miejsc w żłobku. Dzisiaj mamy łącznie 140 miejsc (120 w żłobku i 20 w klubie). Dzisiaj mamy placówkę, która jest wzorem nie tylko dla naszego województwa, ale dla całego kraju. Zawdzięczamy to naszym pracownikom. Mamy u siebie dzieci od 20. tygodnia życia. Nasza placówka jest przedłużeniem domu. Staramy się, żeby żłobek był dla tych dzieci miejscem, gdzie się niesamowicie szybko rozwijają. Dzieci są samodzielne, sprawcze, ciekawe świata, nawiązują pierwsze kontakty społeczne, bo są w grupie i są z rówieśnikami. Dziecko, które chodzi do żłobka, i dziecko, które nie chodzi do żłobka, to jest przepaść. Te dzieci uczą się być razem w grupie. Te dzieci u nas uczą się chodzić i uczą się mówić. To jest najwyższy poziom ich rozwoju. Dziecko do 3. roku życia najszybciej się rozwija. Na dzień dzisiejszy mamy wszystkie miejsca zajęte, co w tym niżu demograficznym jest dobrą wiadomością. Czekają nas wyzwania. Dzieci rodzi się coraz mniej. Prowadzimy nabór. Mamy ponad 40 zgłoszeń, ale nie wiemy, jak się zamknie. W tym roku w gminie Sępólno do dnia dzisiejszego urodziło się 18 dzieci (9 w styczniu, 3 w lutym i 6 w marcu). My to bardzo precyzyjnie monitorujemy. Niż demograficzny jest naszym największym wyzwaniem. My jesteśmy pierwsi na linii frontu – powiedziała Danuta Daszkiewicz. Jeżeli w najbliższych latach nic się nie zmieni, to część przedszkoli, szkół i żłobków trzeba będzie adaptować na potrzeby seniorów i osób potrzebujących pomocy. Oby tak się nie stało.
Radni pod wrażeniem
Działalność obu instytucji chwalą sępoleńscy radni oraz burmistrz. – Bardzo się cieszę. Jestem dumny, że mamy takie placówki. To są nasze brylanty, które znakomicie wypełniają zadania samorządu. Decyzja o przekształceniu ośrodka pomocy społecznej w Centrum Usług Społecznych była strzałem w dziesiątkę. Byliśmy jednymi z pierwszych
w województwie, którzy to zrobili – powiedział burmistrz Sępólna Waldemar Stupałkowski.
Nowe inwestycje w budżecie
Radni dokonali kilku korekt
w tegorocznym budżecie gminy.
– Zmiana uchwały budżetowej związana jest ze zwiększeniem planu dochodów i wydatków o kwotę 497 tys. zł. Wprowadzamy nowe zadanie inwestycyjne do budżetu związane z modernizacją placu zabaw przy Centrum Małego Dziecka i Rodziny – 300 tys. zł i remontem drogi w Komierowie - 65 tys. zł oraz zabezpieczamy środki na bieżące utrzymanie dróg i zakup silnika do łodzi dla CSiRu – poinformowała skarbnik gminy Anna Buchwald.
60 tysięcy dla bezdomnych zwierząt
Rada jednogłośnie przyjęła Gminny Program Opieki nad Zwierzętami bezdomnymi. Na jego realizację w budżecie zabezpieczono 60 tys. zł. Program polega na utrzymaniu bezdomnych zwierząt z terenu gminy w schronisku oraz
w miejscu tymczasowego pobytu po odłowieniu, opiece weterynaryjnej nad odłowionymi zwierzętami oraz opiece weterynaryjnej w przypadku zdarzeń drogowych z udziałem zwierząt, odławianiu bezdomnych zwierząt, obligatoryjnej sterylizacji albo kastracji zwierząt bezdomnych oraz umieszczonych w schroniskach, transporcie zwierząt do schroniska.