Powiat
Czarny protest Szpitala Powiatowego w Więcborku
Szpital w Więcborku przyłączył się do ogólnopolskiej akcji protestacyjnej szpitali powiatowych. Protest ma charakter pokojowy i trwa od 20 do 24 kwietnia. W ten sposób załogi szpitali wyrażają swoją dezaprobatę dla zdrowotnej polityki polskiego rządu. Zagraża ona nie tylko finansowym fundamentom funkcjonowania szpitali, ale przede wszystkim zdrowiu i życiu pacjentów. Protest został zorganizowany po wejściu w życie zarządzenia prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia obcinającego środki za nadwykonania badań diagnostycznych. Chodzi głównie o badania endoskopowe i obrazowe. W praktyce oznacza to, że pacjenci na diagnostykę będą musieli czekać nie tygodniami czy miesiącami, ale latami.
Z dniem 1 kwietnia w życie weszło zarządzenie prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia wprowadzające nowe zasady rozliczania tak zwanych nadwykonań w zakresie badań diagnostycznych. W praktyce oznacza to drastyczne ograniczenie dostępu pacjentów do tych badań. W więcborskim szpitalu liczbę badań kolonoskopii obcięto ze 160 do 7 na miesiąc.
Zmiany dotyczą świadczeń wykonywanych ponad limit określony w umowie z Narodowym Funduszem Zdrowia. Umowy z funduszem będą realizowane na bieżąco, ale od 1 kwietnia każde dodatkowe świadczenie wykonywane ponad wartość umowy będzie rozliczane według tak zwanej stawki degresywnej czyli niższej niż stawka podstawowa.
– W naszym przypadku dotyczy to badań endoskopowych, czyli gastroskopii i kolonoskopii oraz tomografii komputerowej. W endoskopii po przekroczeniu limitu fundusz za nadwykonania będzie płacił do 60 procent wartości podstawowej, a w diagnostyce obrazowej, czyli tomografii komputerowej, 50 procent. Najgorzej jest z badaniami kolonoskopii. Do tej pory realizowaliśmy 160 takich badań miesięcznie, a teraz będzie ich 7. Gastroskopii wykonywaliśmy miesięcznie średnio 80, a teraz będzie 36. Płatność za świadczenia wykonane ponad wartość umowy z NFZ-em będzie realizowana po zakończeniu roku sprawozdawczego. Ponieważ my mamy umowę od lipca, to w naszym przypadku, w praktyce pieniądze otrzymalibyśmy po półtora roku. Nie stać nas na takie czekanie, na zadłużanie szpitala. W związku z tym musimy ograniczać ilość wykonywanych badań. Kwiecień nie jest jeszcze taki drastyczny, ale później będzie coraz gorzej – mówi Bożena Pieczka, prezes Spółki Novum – Med prowadzącej Szpital Powiatowy w Więcborku.
Rejestratorki szpitala dzwonią do pacjentów i przesuwają ich w kolejce na późniejsze terminy. W niektórych przypadkach w grę wchodzi już 2027 rok. Spółka Novum-Med wystosowała do NFZ wniosek o renegocjację umowy i zwiększenie limitu badań. Należy przypuszczać, że raczej jest to pobożne życzenie. Wojewódzkie oddziały funduszu otrzymały dyspozycje z ministerstwa, czyli od polityków, że należy ciąć, nie zwracając uwagi na koszty społeczne tej operacji.
Okazuje się, że jeden problem rodzi kolejny, na co zwraca uwagę pani prezes.
– Co będzie, jeśli odejdą mi endoskopiści? Czy endoskopista, z którym mam umowę, przyjedzie do Więcborka z odległej miejscowości, aby wykonać jedno badanie? Nie wyobrażam sobie, że wymagającego szybkiej diagnozy pacjenta będziemy odsyłać do innych szpitali. To przede wszystkim uderza w pacjentów i zasadę, że diagnostyka jest podstawą funkcjonowania służby zdrowia. Nie muszę dodawać, że diagnostyka i wczesne wykrycie choroby jest tańsze od leczenia. Chcę poinformować, że w dniach 20-24 kwietnia przystępujemy do czarnego protestu szpitali powiatowych. Na razie ten protest ma charakter pokojowy. Będzie polegał na oflagowaniu szpitala i rozwieszeniu na jego terenie plakatów informacyjnych. My, jako szpital w Więcborku, przygotowaliśmy pracownię endoskopii na bazie zlikwidowanego oddziału ginekologiczno-położniczego. Chcieliśmy w ten sposób rozszerzyć ofertę szpitala, wydaliśmy pieniądze na wyposażenie i uruchomienie tej pracowni, a teraz ona ma stać pusta? Nasi pacjenci zostali odcięci od badań diagnostycznych – dodaje Bożena Pieczka.
Już dziś z góry można założyć, jaki będzie efekt cięć w diagnostyce zdrowotnej. Część pacjentów po prostu nie dożyje odległych terminów badań. Na sumieniu będą ich mieli politycy.

