Więcbork

Odnośnie dzietności to wielu z nas mogłoby coś jeszcze zrobić

Robert Lida, 09 lipiec 2026, 11:19
Średnia: 0.0 (0 głosów)
Więcborscy radni jednogłośnie udzielili burmistrzowi Waldemarowi Kuszewskiemu wotum zaufania i absolutorium za ubiegły rok. Podczas sesji kilkukrotnie wracano do zjawiska depopulacji, czyli ujemnego przyrostu naturalnego, który dotyczy również gminy Więcbork i determinuje wiele działań w przyszłości. – Odnośnie dzietności, to wielu z nas mogłoby coś jeszcze zrobić – zaapelował do radnych burmistrz Więcborka. Czy więcborscy samorządowcy wezmą te słowa do siebie?
Odnośnie dzietności to wielu z nas mogłoby coś jeszcze zrobić

Najważniejsze osoby w gminie Więcbork z optymizmem patrzą w przyszłość

Odnośnie dzietności to wielu z nas mogłoby coś jeszcze zrobić

Więcborscy radni udzielili burmistrzowi wotum zaufania i absolutorium jednogłośnie

Tortami w burmistrza nie rzucali
– Rok 2025 przeszedł do historii. Pozwólcie państwo, że rozpocznę od bardzo istotnego aspektu dotyczącego liczby mieszkańców gminy Więcbork. Niestety cały czas obserwujemy zmniejszającą się ich liczbę. Jest to trend, który nie odbiega od statystyk dotyczących całego kraju. W 2025 roku urodziło się na terenie naszej gminy tylko 64 dzieci. Natomiast zmarło 119 osób. Liczba mieszkańców gminy wynosiła 12.228 mieszkańców. Analizując liczbę urodzonych dzieci, należy zwrócić uwagę, że rocznik 2025 rozpocznie naukę w naszych szkołach podstawowych w 2032 roku. Przy obecnie obowiązujących przepisach oświatowych dla 64 uczniów możemy utworzyć 3 oddziały mając jednocześnie margines 11 wolnych miejsc przy obecnie funkcjonujących 7 szkołach podstawowych. Analizując dane historyczne oraz prognozy dotyczące liczby mieszkańców, musimy powiedzieć sobie otwarcie, nie napawają one optymizmem. Następuje zauważalna depopulacja ludności Polski z równoczesnym starzeniem się społeczeństwa – mówił burmistrz Waldemar Kuszewski, rozpoczynając prezentację raportu o stanie gminy, który jest podstawą do udzielenia bądź nieudzielenia wotum zaufania. Wotum zaufania jest narzędziem oceny tak zwanego całokształtu pracy burmistrza za miniony rok kalendarzowy. Tak się składa, że jeden z pierwszych rozdziałów raportu dotyczy właśnie demografii.
Z pozycji zwykłego mieszkańca gminy Więcbork najważniejsze są jednak dane dotyczące stanu finansów gminy oraz wykonane zadania inwestycyjne i zakupy. Kiedy w grudniu 2024 roku uchwalano budżet gminy na 2025 rok, jego dochody określono na 93.580.000 zł, a wydatki na 97.980.000 zł. Zatem zakładał on deficyt w wysokości 4.400.000 zł. Po zakończeniu roku te cyfry są zupełnie inne. Ostatecznie dochody wykonano w wysokości 101.454.536 zł, a wydatki w wysokości 98.945.508 zł. Zatem zamiast deficytu wypracowano sporą nadwyżkę. 
– To jest kolejny rok, kiedy uzyskaliśmy nadwyżkę budżetową. W ciągu ostatnich 10 lat tylko raz mieliśmy na koniec roku wynik ujemny – mówił burmistrz Kuszewski.
W 2025 roku gmina spłaciła 2.200.000 zł pożyczek i zaciągniętych wcześniej obligacji. Na koniec roku zadłużenie gminy wynosiło 4.932.345 zł. Przy 100-milionowym budżecie jest to zadłużenie symboliczne. Kiedy Waldemar Kuszewski zasiadł w fotelu burmistrza, gmina była zadłużona na 18.000.000 zł. 
– Kluczową inwestycją dla Więcborka w kolejnych latach będzie budowa obwodnicy. Jesteśmy świadomi, że staniemy przed koniecznością partycypacji w tej inwestycji. Takie zadłużenie pozwala z optymizmem patrzeć w przyszłość. Nawet jeśli na ten cel będziemy musieli zaciągnąć kredyt, to po pierwsze powinniśmy ten kredyt dostać, a po drugie nie zakłóci on realizacji innych inwestycji – dodał burmistrz Więcborka.
W swoim wystąpieniu burmistrz wymienił również najważniejsze z 62 zapisanych w załączniku do budżetu inwestycji. Łącznie na zadania inwestycyjne i zakupy wydano 16.600.000 zł., z tego na drogi 7.700.000 zł., 347.500 zł wydano w formie dotacji dla działających na terenie gminy organizacji pozarządowych, a 44 najzdolniejszych uczniów otrzymało stypendia burmistrza. Gmina realizowała również programy ochrony środowiska: program utylizacji azbestu, „Czyste powietrze”, „Ciepłe mieszkanie”. Od początku funkcjonowania programu „Czyste powietrze” do mieszkańców gminy Więcbork z tego źródła trafiło ponad 11.000.000 zł. 
Dużym obciążeniem budżetu gminy jest dział oświata. Na funkcjonowanie szkół, przedszkoli i klubów dziecięcych gmina wydała w ubiegłym roku 34.800.000 zł. Natomiast z budżetu państwa na ten cel otrzymała tylko 20.600.000 zł. W tym dziale są jeszcze znacznie mniejsze dochody, na przykład z opłat rodziców za pobyt dziecka w przedszkolu i jego wyżywienie, ale tak czy inaczej gmina kolejny rok z rzędu dołożyła do oświaty ponad 10.000.000 zł z innych dochodów budżetowych. Szczegółowo o kosztach funkcjonowania oświaty mówiono w jednym z kolejnych punktów porządku obrad. 
 
Rada 15 głosami „za” udzieliła burmistrzowi wotum zaufania
W dalszej części procedowano uchwały związane z udzieleniem burmistrzowi absolutorium. Absolutorium udziela się za wykonanie budżetu w poprzednim roku. W związku z tym radni przyjęli sprawozdanie z wykonania budżetu gminy wraz z informacją o stanie mienia komunalnego. To sprawozdanie pozytywnie oceniała w swej opinii Regionalna Izba Obrachunkowa oraz komisja rewizyjna, która złożyła wniosek o udzielenie burmistrzowi absolutorium. Absolutorium przyjęto również jednogłośnie. 
 
Co roku ten sam scenariusz
W dalszej części obrad radni wysłuchali informacji o kosztach funkcjonowania gminnej oświaty oraz miejsc opieki nad dziećmi do lat 3. Informację przedstawiła główna księgowa Biura Obsługi Oświaty Samorządowej w Więcborku Ewelina Gracz. Główne kwoty związane z tym działem budżetu gminy podaliśmy wcześniej. Gmina Więcbork prowadzi łącznie 11 placówek, czyli szkoły podstawowe, przedszkola i kluby dziecięce. To, co się dzieje w oświacie, ma ścisły związek z tym, o czym, na początku sesji mówił burmistrz Kuszewski - z demografią. Na razie dotyczy to szkół podstawowych. Ich liczba jest niezmienna, a uczniów ubywa. W przypadku szkoły w Pęperzynie i Szkoły Podstawowej nr 1 w Więcborku pieniądze, które gmina otrzymuje z budżetu państwa, nie wystarczają nawet na pokrycie kosztów wynagrodzeń nauczycieli. Mamy więc sytuację, w której to państwo ustala wysokość wynagrodzeń nauczycieli, a nie daje na nie pieniędzy. W przypadku więcborskiego przedszkola roczny koszt jego funkcjonowania to 7.700.000 zł, a z opłat rodziców za pobyt dziecka w placówce i jego wyżywienie uzbierano zaledwie 650.000 zł. Dlatego mówienie, że rodzice płacą za przedszkole jest pewnym nadużyciem. Koszty funkcjonowania oświaty to również dowóz uczniów do szkół, który jest zadaniem własnym gminy, posiłki w placówkach i obsługa administracyjna wszystkich placówek, czyli funkcjonowanie biura obsługi oświaty samorządowej. W związku z coraz mniejszą liczbą uczniów sytuacja w szkołach będzie się pogarszać z roku na rok. 
– Problem demografii implikuje kolejne problemy w oświacie. Co roku przerabiamy ten sam scenariusz. Oczywiście w sensie księgowym wszystko się zgadza – słusznie zauważył radny Tomasz Bykowski.
– Dopłacamy do oświaty kolosalne pieniądze. Trzeba się jednak zastanowić, jak te dopłaty zniwelować. Będziemy musieli się skłaniać w kierunku oszczędności. Czas zastanowić się nad reorganizacją oświaty – dodał radny Andrzej Wenda.
Radny Wenda swoją wypowiedzią dotknął bardzo drażliwej sprawy. Z gminną oświatą jest jak z polską służbą zdrowia. Wszyscy wiedzą, że trzeba ją zreformować, ale żadna ekipa rządząca się na to nie odważy. Nie ma co ukrywać, że prędzej czy później czeka nas zamykanie szkół. Co to za szkoła, w której nie ma uczniów? W gminie Więcbork jest 7 szkół podstawowych, a w ubiegłym roku w całej gminie urodziło się 64 dzieci. Problem w tym, że każda próba zamknięcia szkoły oznacza protesty rodziców, nauczycieli, lokalnego środowiska, a to przecież jest elektorat, a za chwilę są kolejne wybory. Dlatego wszyscy co roku mówią, że coś trzeba zrobić, ale nic nie robią. W Więcborku od kilku miesięcy działa zespół do spraw racjonalizacji sieci szkół. Na razie jego prace owiane są tajemnicą. Zobaczymy, czy zespół wypracuje jakieś wnioski, które nie pozostawią miejscowym radnym żadnego pola manewru i zapadną konkretne decyzje.
 
Znikają brązowe worki
Mieszkańców gminy Więcbork czekają zmiany dotyczące systemu gospodarowania odpadami komunalnymi. Największa zmiana polega na likwidacji brązowych worków z napisem BIO. Zmiany wynikają z podjętych przez radę miejską uchwał. Uchwały w sprawie regulaminu utrzymania czystości i porządku na terenie gminy oraz uchwały w sprawie ustalenia szczegółowego sposobu i zakresu odbierania odpadów komunalnych od mieszkańców. Worki koloru brązowego na odpady BIO będą obowiązywały tylko do końca tego roku. Od stycznia mieszkańcy mają je gromadzić w pojemnikach z napisem BIO. Niestety każdy właściciel posesji taki pojemnik będzie musiał zakupić na własny koszt. 
– W tych workach gromadzone są nie tylko odpady roślinne, ale także resztki jedzenia. To wszystko w nich gnije, cieknie. Problem z workami mają też pracownicy ZGK, którzy muszą je rozcinać przed wrzuceniem do śmieciarki. Moglibyśmy te odpady zostawić w workach, ale potem ich zagospodarowanie jest dwa razy droższe. Jak będą pojemniki, to takich problemów nie będzie – mówi Tomasz Fifielski, kierownik referatu rolnictwa ochrony środowiska i dróg Urzędu Miejskiego w Więcborku.
Plastikowy pojemnik ma pojemność 110-220 litrów, a co jeśli na posesji po koszeniu trawnika do tej pory było kilka pełnych worków?
– Zabrane zostaną wszystkie odpady. Jeśli pojemnik będzie pełny, to można je wystawić w jakichś workach i na pewno je zabierzemy. Poza tym na osiedlach mamy też duże zbiorcze kontenery na odpady zielone. Jeśli jest ich już naprawdę dużo, to można je bezpośrednio zawieść na PSZOK – wyjaśnia kierownik Fifielski. Czy nowy system się przyjmie? Zobaczymy.
Druga zmiana dotyczy tekstyliów, które od 1 stycznia tego roku podlegają segregacji. W nowym harmonogramie odpadów pojawił się zapis, który mówi, że tekstylia będą odbierane bezpośrednio z terenu posesji raz na kwartał w worku koloru białego z napisem „Tekstylia”. Terminy odbioru ustali ZGK. 
Po wprowadzeniu obowiązku segregacji ilość tekstyliów znacząco wzrosła. W 2025 roku na terenie gminy wyselekcjonowano ich tylko około 5 ton. A w tym już około 40 ton. Gmina Więcbork ma również umowę z firmą Wtórpol na odbiór tekstyliów z kontenerów ustawionych na jej terenie. Reasumując znikną brązowe worki, a pojawią się białe. Jeśli już mówimy o odpadach BIO, to na rynku dostępne są bardzo estetyczne kosze – worki z uszami na tego rodzaju odpady. Może to jest lepsza alternatywa dla kolejnych plastikowych pojemników? Koszt zakupu takiego worka o pojemności 500 l w sklepach internetowych to 30 zł.