Sępólno
Śmigłowiec na skrzyżowaniu
Nie lada atrakcję mieli w ubiegłą środę mieszkańcy ulicy Wojska Polskiego, którzy obserwowali precyzyjne lądowanie śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego wprost na skrzyżowaniu z ulicą Wyspiańskiego.
Zdarzenie miało miejsce po godzinie 19.00. Do chorego wezwano pogotowie, ale okazało się, że trzy zespoły ratownictwa medycznego stacjonujące na terenie powiatu sępoleńskiego są niedostępne. Po prostu wezwano je do innych zdarzeń. Sytuacja była na tyle poważna, że dyspozytor Centrum Powiadamiania Ratunkowego wysłał do Sępólna śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego z Bydgoszczy. Pilot w porozumieniu ze strażakami zdecydował się na lądowanie w bezpośrednim sąsiedztwie domu chorego. Strażacy zamknęli fragment ulicy Wojska Polskiego dla ruchu, a żółty Eurocopter wylądował wprost na jezdni. Kilka minut później na miejsce dotarł również Zespół Ratownictwa Medycznego z Tucholi. Ostatecznie chory został przetransportowany do szpitala karetką.
Ta sytuacja pokazuje, że wzywając karetkę do błahego zdarzenia, narażamy życie i zdrowie osób, które naprawdę potrzebują pilnej pomocy. Niestety część osób zespoły ratownictwa medycznego traktuje jak mobilne przychodnie i wzywa je do przysłowiowego kataru. W powiecie sępoleńskim są trzy takie zespoły: w Więcborku, Sępólnie i Kamieniu. Często bywa, że nie nadążają z obsługą wezwań. Wystarczy, że jeden zespół pojedzie z chorym do szpitala w Bydgoszczy i przez kilka godzin jest dziura w systemie. Godzina lotu śmigłowca LPR z obsługą to około 9 tys. zł.