stat4u
Więcbork

Ludzie z Więcborka i z żelaza

Robert Lida, 12 sierpień 2021, 11:10
Średnia: 0.0 (0 głosów)
W niedzielę w Gdyni, po raz pierwszy w Polsce, rozegrano zawody triathlonowe na pełnym dystansie Ironman. Królewski dystans pokonał 60-letni Ryszard Kałaczyński z Wituni, zajmując 513 miejsce na ok. 670 zawodników. Na dystansie o połowę krótszym doskonałe 39 miejsce, na blisko 1500 startujących, zajął pochodzący z Więcborka i ciągle go reprezentujący Łukasz Sosnowski.
Ludzie z Więcborka i z żelaza

Łukasz Sosnowski i Ryszard Kałaczyński

Pierwszy w Polsce Enea Ironman to impreza wyłącznie dla największych twardzieli: 3,8 kilometra pływania, 180 kilometrów na rowerze i bieg na klasycznym dystansie maratonu. Przed takim wyzwaniem stanął Rysiu Kałaczyński, którego samo bieganie już znudziło. 60 latek z Wituni dał radę i ukończył swojego pierwszego Ironmana w czasie 13:55:44, co dało mu 513. miejsce na 608 zawodników, którzy ukończyli zawody. W swojej kategorii wiekowej był piąty. Dystans pływacki pokonał w czasie 02:18:25;180 kilometrów na rowerze przejechał w czasie 06:46:32, a maraton przebiegł w czasie 04:46:32. Czasy są tutaj sprawą drugorzędną. Sam fakt ukończenia królewskiego dystansu to już ogromny sukces godny uznania i szacunku. 
– Z wody wyszedłem ostatni, a na końcu była za mną jeszcze setka uczestników. Wiem, że pływanie to moja najsłabsza strona. Pływając w morzu czułem się tak jak na karuzeli, a ja nigdy nie przepadałem za karuzelą. Do tego padał deszcz. Jak wyszedłem z wody, to dosłownie się przewracałem. Tak czy inaczej ukończyłem Ironmana. Niech teraz młodzi z naszego powiatu trenują i to powtórzą – powiedział nam w poniedziałek Ryszard Kałaczyński, który jeszcze przez kilka dni dochodził do siebie po niewyobrażalnym wysiłku.
Trzeba też pamiętać, że Rysiu jest kompletnym amatorem. Nie ma trenera, dietetyka, nie ma roweru za 100 tysięcy złotych, a jako odżywki stosuje wyłącznie sok z jabłek, które urosły w jego sadzie. 
Na dystansie 1/2 Ironman znakomicie zaprezentował się startujący od wielu lat Łukasz Sosnowski, który w kategorii open zajął 39.  miejsce, a swojej kategorii wiekowej M 35-39 miejsce piąte. Popularny „Sosna”, mimo że mieszka w okolicy Trójmiesta, na listach startowych ciągle wpisuje Więcbork. To przywiązanie do rodzinnej miejscowości trzeba naprawdę docenić. Łukasz uzyskał łączny czas 04:28:49. Pomimo upywu lat, jest to jego najlepsza pozycja. Przed sześcioma laty był na 407. miejscu.
 Jego ostatnie rezultaty: pływanie 1,9 km - 00:35:13; jazda rowerem 90 km - 2:23:03; bieg 21,8 km - 1:23:20. 
 
Komentarze do artykułu
Dodaj komentarz
Najczęściej czytane
W Więcborku odbył się niecodzienny ślub. Przed ołtarzem...
W Więcborku odbył się niecodzienny ślub. Przed ołtarzem...
A więc jednak szowinizm. Tego, co wydarzyło się w trakcie meczu 22....
Najwyżej oceniane
Sprawa lip rosnących przy ulicy Dworcowej w Kamieniu wciąż budzi...
Lidze powiatowej nareszcie towarzyszyło słońce. Wprawdzie jeszcze...
Rada Miejska w Sępólnie nie zgodziła się na budowę kościoła na...