stat4u

Dariusz Kosecki nowym trenerem sępoleńskich żeglarzy

Piotr Pankanin, 22 kwiecień 2012, 23:56
Średnia: 0.0 (0 głosów)
Dariusz Kosecki został nowym trenerem żeglarzy MLKS ,,Krajna” Sępólno. Wcześniej prowadził klub LKS Charzykowy, gdzie zaczynał swoją przygodę z żeglarstwem. Pan Dariusz odniósł wiele sukcesów w swojej dotychczasowej karierze sportowca, a teraz swoją wiedzę i doświadczenie będzie starał się przekazać swoim nowym podopiecznym. Trener zachęca wszystkie młode osoby, pełne energii i chęci, do wstąpienia w szeregi klubu. Z Dariuszem Koseckim rozmawia Przemysław Wilkowski.

– Kiedy żeglarz stawia swoje tak zwane  pierwsze kroki, zaraża się miłością do żeglarstwa na całe życie. Jak zaczął pan swoją przygodę z żeglarstwem?

– Swoją przygodę z żeglarstwem zacząłem w wieku 8 lat, w klubie LKS Charzykowy, którego członkiem jestem do dziś. Zmagania rozpocząłem w klasie Optymist, które w owych czasach nie były tak popularne jak dzisiaj. Produkowane wówczas łodzie przez stocznię chojnicką miały drewniane listwy, niektóre nawet maszty, pływało się wtedy w takich śmiesznych kapokach z dużymi kołnierzami. Karierę sportową zacząłem pod okiem trenera Janusza Januszewskiego, który do dnia dzisiejszego jest czynnym bojrowcem i cały czas uprawia żeglarstwo. W klasie Optymist pływałem 3 sezony. W tamtych latach popularna w Charzykowach i nie tylko była klasa Cadet, w której już tak na poważnie zacząłem trenować, żeglować i odnosić swoje pierwsze sukcesy.

–  Jakie ma pan w swojej karierze sukcesy w żeglarstwie?

– Jeżeli chodzi o moje sukcesy, to byłem czterokrotnym medalistą w klasie 4-120, trzykrotnym medalistą w klasie DN, czyli żeglarstwo lodowe, następnie zdobyłem mistrzostwo Pomorza, a także posiadam 13-krotne mistrzostwo okręgu pomorskiego. Jestem również czynnym zawodnikiem bojerowym. W tym roku wygrałem regaty w Poznaniu, a także w Charzykowach na otwarcie sezonu. W swoim tegorocznym dorobku posiadam też trzecie miejsce w lodowym Pucharze Mikołajek na Śniardwach i czwartą lokatę w mistrzostwach Pomorza.

– Występuje pan również w bojerach. Mógłby pan przybliżyć naszym Czytelnikom czym są bojery?

– Bojer to inaczej ślizg lodowy klasy DN bardzo popularny w Europie jak również w Stanach Zjednoczonych. Konstrukcja jego jest drewniana, wzmacniana włóknem szklanym i włóknem węglowym, powierzchnia żagla jest dość mała i  wynosi 6,25 m2 , ale za to prędkości osiągalne na ślizgu lodowym klasy DN są bardzo duże i sięgają 140 nawet 150 km na godzinę.

– Jak łączy pan zimowe bojery z żeglarstwem?

– Bojery się świetnie uzupełniają z żaglówkami i jest to znakomita dyscyplina uzupełniająca, gdzie cały czas mamy kontakt z żaglem, wyrabiamy poczucie szybkości w podejmowaniu decyzji. W bojerach wszystkie czynności musimy wykonać cztery razy szybciej aniżeli na wodzie.

– Dla wielu żeglarstwo to dziedzina sportu trochę traktowana z przymrużeniem oka. Co w tej dyscyplinie jest najbardziej fascynującego?

– Znany wszystkim żeglarz Karol Jabłoński, który osiągnął szczyty w żeglarstwie i startuje w Pucharze Ameryki, a ponadto ma w swoim dorobku tyle tytułów, że mógłby obdzielić wszystkich żeglarzy w Polsce, mówi o żeglarstwie w ten sposób, że są to „szachy na wodzie” i ja się w pełni  z tym poglądem zgadzam. Moim zdaniem, żeglarstwo jest sportem interdyscyplinarnym, czyli łączy umiejętności logicznego rozumowania, jak również sprawności fizycznej. Do tego wysuwa się na pierwszym miejscu pracowitość i takie cechy charakteru jak sumienność, koleżeńskość, a współpraca w grupie jest podstawą.

– Jak doszło do tego, że podjął pan pracę w Sępólnie i jaka będzie pana rola w klubie?

– Zacznę od tego, że 18 lat pracowałem jako trener w klubie LKS Charzykowy, członkiem jestem cały czas i po prostu potrzebowałem zmiany. Ciągłe wyjazdy i towarzyszące mi napięcie sprawiły, że postanowiłem spróbować czegoś innego. Przez mój cały okres trenerski w klubie z Charzykoach wraz z moimi podopiecznymi osiągaliśmy dobre wyniki, udało nam się zdobyć 27 medali mistrzostw Polski, 2 medale mistrzostw Europy i 2 medale mistrzostw Świata, jednak życie w takim ciągłym kieracie w pewnym momencie wymaga odpoczynku. Chciałem znaleźć pracę, aby mieć kontakt z żeglowaniem i myślę, że znalazłem to miejsce, którego poszukiwałem. Podjąłem taką, a nie inną decyzję. To są dopiero moje początki w klubie no, ale od czegoś trzeba zacząć.

– Co sądzi pan o tutejszej bazie treningowej, jaki widzi pan potencjał?

– Powiem szczerze, że dopiero zaczynam pracę z zespołem, ale rozmawiając i obserwując zachowanie tej młodzieży, widzę, że to nie są przypadkowi ludzie. Oni już widzą „jak to się je” i myślę, że moja współpraca z nimi przyniesie z czasem rezultaty.

– Jak pan myśli, czego brakuje w klubie, a co by się przydało?

– Myślę, że to, co się rzuca na pierwszy plan, to przydałaby się taka porządna łódź trenerska. Najważniejsze jest bezpieczeństwo na wodzie i łódź musi być gotowa wtedy, kiedy trener chce, a nie na odwrót. Są różne sytuacje na wodzie, lecz silnik musi odpalić w każdym przypadku, więc to musi być pewniak. Z całą pewnością owa łódź przydałaby się, jednak z tego, co mi wiadomo, są to dość duże pieniądze, sięgają rzędu 20 do 30 tysięcy.

– Jakie pan stawia cele sobie i klubowi na przyszłość?

– Chciałbym spopularyzować w Sępólnie żeglarstwo jeszcze bardziej. Wiadomo, mamy tu w miejscowości już dwa znane nazwiska, ale chcę zachęcić dzieci do żeglowania. W Sępólnie jezioro jest praktycznie w mieście, także każdy może podziwiać te żagle na wodzie. Myślę, że z biegiem czasu, jak będzie systematyczna praca, to sępoleńskie jezioro zapełni się jeszcze bardziej. Moim zamiarem jest to, aby jak najwięcej zawodników pływało na optymiście, ponieważ musi być ta podstawa, a potem można mierzyć wyżej.

– Jaki jest pana autorytet w żeglarstwie?

– Myślę, że mam coś takiego jak autorytet, jednak to zostawiam w ocenie zawodników i rodziców.

– Dziękując za rozmowę życzę samych sukcesów.

Komentarze do artykułu
Dodaj komentarz
Najczęściej czytane
Ring tonący w kolorowych światłach, sędziowie w białych koszulach i...
Marcin Plener, oszczepnik Krajny Sępólno, do swojej bogatej...
Udanym występem reprezentantów powiatu sępoleńskiego zakończył się...
Najwyżej oceniane
Dzisiaj ruszyła pierwsza kolejka Powiatowej Ligi tenisa Stołowego....
Podczas mistrzostw Polski młodziczek, zakończonych w niedzielę w...
Przez cały weekend na więcborskiej Plebance ryczały motocykle...