stat4u
Sępólno

Gminne spółki pod lupą radnych

Robert Środecki, 07 wrzesień 2017, 09:59
Średnia: 0.0 (0 głosów)
W ubiegłą środę sępoleńscy radni spotkali się po raz pierwszy po wakacyjnej przerwie. Podczas sesji wysłuchali szczegółowych sprawozdań z działalności spółek gminnych za zeszły rok. Dużą stratę zanotował Zakład Transportu i Usług w Sępólnie. Ponadto radni zdecydowali o pozostawieniu bez zmian nazwy ulicy 27 Stycznia.
Gminne spółki pod lupą radnych

Kazimierz Wargin

ZGK tradycyjnie na plusie

Dariusz Krakowiak przedstawił szczegółowe sprawozdanie dotyczące działalności i sytuacji finansowej Zakładu Gospodarki Komunalnej w Sępólnie. Spółka za rok obrotowy 2016 uzyskała wynik finansowy bruto w wysokości 19 tys. zł. Na dzień 30 czerwca 2017 wynik finansowy brutto wyniósł minus 139 tys. zł. Najwyższe przychody firma uzyskała w dziale wodociągów i kanalizacji. W ubiegłym roku zysk w tym dziale wyniósł 72 tys. zł. Spółka zarabia na sprzedaży węgla i sprzedaży ciepła. W ubiegłym roku wybudowano nowy węzeł i przyłączono do sieci nowego odbiorcę - blok przy ulicy Odrodzenia. Największą stratę przekraczającą 1,1 mln zł firma zanotowała w dziale wodociągów i kanalizacji. – Rok 2016 jest pierwszym rokiem działania zarówno zmodernizowanej oczyszczalni ścieków, jak i stacji uzdatniania wody. Dopiero ten rok ukazuje wielkość poniesionych kosztów na zmodernizowanych obiektach. W roku 2017 firma planuje budowę kolejnych sieci wodociągowych i kanalizacyjnych. Ponadto wykonamy projekt i rozpoczniemy wymianę sieci magistralnej na odcinku od stacji uzdatniania wody do ronda Kazimierza Wielkiego – poinformował prezes spółki. Pokaźny zysk w kwocie 235 tys. zł firma osiągnęła w dziale usług komunalnych. W jego skład wchodzi m.in. wywóz nieczystości stałych i płynnych. Dariusz Krakowiak w kilku zdaniach odniósł się do stanu zatrudnienia. W Zakładzie Gospodarki Komunalnej pracują 94 osoby. Średnia płaca w spółce w ubiegłym roku wyniosła 3536 zł brutto. Na inwestycje firma wydała w ubiegłym roku 1,148 mln zł. Podczas dyskusji radny Kazimierz Wargin zapytał prezesa, czy w siedzibie firmy toczą się dyskusję na temat rozbudowy sieci ciepłowniczej i zwiększenia liczby odbiorców. W szczególności chodziło o budynki wielorodzinne i obiekty przemysłowe. – Robimy wszystko, żeby mieć jak najwięcej nowych przyłączy. Przykładem jest nowy blok przy ulicy Odrodzenia. On jest zasilany z naszej kotłowni. W tym roku podłączyliśmy do naszej sieci pierwszy budynek indywidualny. W najbliższym czasie zamierzamy zrobić sondaż. Jeżeli przepisy będą dążyły do tego, żeby wyeliminować węgiel i miał, to nasze szanse wzrosną. Na dalszy rozwój sieci ciepłowniczej zamierzamy pozyskać środki z zewnątrz. Na razie to odbiorcy indywidualni decydują się na podłączenie do kotłowni. Podobnie jest z małymi zakładami, które mają własne źródła ciepła – stwierdził Dariusz Krakowiak. Radny Zdzisław Grzeca zapytał, czy spółka planuje zakup agregatów do ujęć wody w Kawlach i Wałdowie na wypadek klęski żywiołowych. Do zadania tego pytania skłoniły go niedawne nawałnice, które przeszły nad powiatem. – Posiadamy agregaty na ujęciu sępoleńskim i na oczyszczalni ścieków, mniejsze tłocznie nie mają. Po nawałnicach pożyczyliśmy agregat z energetyki. Planujemy zakup 1 – 2 agregatów mobilnych. Taki sprzęt musimy mieć – odpowiedział prezes ZGK.

Jak uleczyć zakład transportu

Nieco gorzej wiedzie się drugiej gminnej spółce. Zakład Transportu i Usług od kilku lat notuje straty.
,,Spółka ubiegły rok zamknęła stratą, która wyniosła 240 tys. zł. Jest to kolejny trzeci rok, który zamyka się stratą. W związku z powyższym należy zwrócić uwagę na konieczność wprowadzenia zmian, które pozwolą na poprawę sytuacji spółki, szczególnie jej rentowności, tak aby spółka mogła pokryć stratę zyskiem w kolejnych latach, bądź podjąć inne kroki zmierzające do reorganizacji spółki” – czytamy w sprawozdaniu z działalności ZTiU. Spółka swoje przychody w większości osiąga, świadcząc usługi na zlecenie gminy oraz jednostek podległych. Głównym zadaniem spółki jest dowóz uczniów do szkół. Codziennie w trasę wyjeżdża 5 autobusów i 2 mikrobusy, które tygodniowe pokonują 5 tys. kilometrów. – W związku z zaistniałą sytuacją finansową i organizacyjną firmy podjęto szereg działań naprawczych mających na celu poprawę produktywności poszczególnych działów, w których być może zaistniała sytuacja niepełnego wykorzystania potencjału ludzkiego i maszynowego. Na dzień dzisiejszy spółka ma podpisaną umowę z gminą na przebudowę ulic Kochanowskiego, Bema i Kusocińskiego. Wartość kosztorysowa tych inwestycji wynosi 2 mln zł. Spółka przygotowuje się również do udziału w przetargach zewnętrznych. Ponadto dokonywana jest bieżąca analiza działu transportu, który również przyniósł w ubiegłym roku znaczną stratę – mówił podczas sesji Grzegorz Gliński, prezes ZTiU. Pierwsze 6 miesięcy bieżącego roku nie zwiastuje poprawy. Zakład w dziale transportu zanotował stratę wysokości 38 tys. zł, w dziale budowlanym 83 tys. zł. W dziale komunalnym zanotowano zysk wysokości 21 tys. zł.  

Nowa stara ulica

Radni zdecydowali o zachowaniu obecnej nazwy ulicy 27 stycznia. Zmiany próbował na samorządzie wymusić IPN poprzez tzw. ustawę dekomunizacyjną. Według instytutu ta nazwa to hołd dla Armii Czerwonej. Radni uznali, że ta data upamiętnia zakończenie okrucieństw wojny. Za pozostawieniem dotychczasowej nazwy głosowała zdecydowana większość. Przeciwko byli Antoni Dolny, Grzegorz Dudek, Zdzisław Grzeca i Albert Wagner.

Artykuł wyświetlono 98 razy
Komentarze do artykułu
Dodaj komentarz
Najczęściej czytane
W Więcborku odbył się niecodzienny ślub. Przed ołtarzem...
A więc jednak szowinizm. Tego, co wydarzyło się w trakcie meczu 22....
Bandy pijanych wyrostków wrzeszczących w niebogłosy w środku nocy,...
Najwyżej oceniane
Rada Miejska w Sępólnie nie zgodziła się na budowę kościoła na...
Prawo serii rządzi Fuksem Wielowicz. Kolejny remis drużyny z...
Lidze powiatowej nareszcie towarzyszyło słońce. Wprawdzie jeszcze...