stat4u
Sępólno

Jerzy Maliszewski - wspomnienie

Robert Środecki, 27 lipiec 2017, 10:52
Średnia: 0.0 (0 głosów)
W ubiegłą środę w jednym z bydgoskich szpitali zmarł Jerzy Maliszewski, wieloletni sekretarz gminy Sępólno, który całe swoje życie poświęcił pracy w samorządzie. Przez długi czas był bliskim współpracownikiem naszej redakcji i jednym z współtwórców ,,Wiadomości Krajeńskich". Pan Jurek miał 75 lat.
Jerzy Maliszewski - wspomnienie

Jerzy Maliszewski

Jerzy Maliszewski był rodowitym bydgoszczaninem. Tam ukończył szkołę podstawową i renomowane Liceum Ogólnokształcące nr 1 przy placu Wolności. Po maturze studiował na wydziale prawa Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. W 1963 roku, chcąc ulżyć rodzicom, podpisał tzw. umowę  o stypendium fundowane z Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w Sępólnie. Umowa ta zobowiązywała go do podjęcia pracy w tym Prezydium po ukończeniu studiów przez okres co najmniej 3 lat. W taki sposób 1 września 1966 roku trafił do Sępólna. – Miały być 3 lata, a wyszło z tego ponad 40 lat. Jak do tego doszło? Najpierw zatrzymała mnie przyroda Krajny, nasze wspaniałe jeziora i lasy, a następnie, jak to w życiu bywa, znalazłem sobie krajeńską teściową. Z żoną Balbinką dochowaliśmy się dwóch córek i wspaniałych wnucząt. Pobudowaliśmy też, wspólnie z teściami, dom jednorodzinny  i tak na dobre zakotwiczyliśmy  w Sępólnie – wspominał w jednym z wywiadów udzielonych naszej redakcji Jerzy Maliszewski. Jego praca zawodowa przebiegała dwutorowo na pełnym etacie oraz  w wymiarach cząstkowych etatów jako radca prawny. Zaczynał  w prezydium powiatowej rady narodowej. Potem pracował w urzędzie powiatowym, gdzie przeszedł różne stanowiska, od stażysty do kierownika dużego wydziału gospodarki komunalnej i mieszkaniowej, budownictwa, urbanistyki i architektury oraz komunikacji. Po likwidacji powiatów w 1975 roku pracował na stanowisku radcy prawnego Urzędu Miasta i Gminy w Sępólnie, a następnie przez 10 lat na stanowisku zastępcy dyrektora ds. społecznych Zespołu Opieki Zdrowotnej w Więcborku. Po reorganizacji ZOZ-u przez rok był kierownikiem Miejsko-Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Sępólnie. Z dniem 1 sierpnia 1991 roku rada miejska powołała go na stanowisko sekretarza gminy. Tę funkcję pełnił do emerytury do roku 2007. Poza pracą w wymiarze pełnego etatu pracował dodatkowo jako nauczyciel prawa i historii w wielu szkołach średnich, a następnie po ukończeniu aplikacji radcowskiej jako radca prawny wielu jednostek organizacyjnych. Ponad 20 lat, aż do emerytury, pracował jako radca prawny w Urzędzie Gminy w Sośnie. Bardzo cenił sobie współpracę z nieżyjącym już wójtem Mieczysławem Droboszewskim. Posiadał również uprawnienia adwokackie. Przez kilka kadencji pełnił funkcję przewodniczącego Forum Sekretarzy najpierw województwa bydgoskiego, a następnie kujawsko-pomorskiego. Był również członkiem Ogólnopolskiego Forum Sekretarzy Gmin. Przez wiele lat był zastępcą przewodniczącego sępoleńskiego oddziału Stowarzyszenia Rodzin Katolickich. Jerzy Maliszewski publikował na łamach ,,Wiadomości Krajeńskich”. Artykuły podpisywał własnym nazwiskiem lub pseudonimem „Jotem”. Przez całe życie zawodowe próbował walczyć o naprawę naszej małej ojczyzny. Był dobrym człowiekiem i znakomitym fachowcem, wzorem dla wielu młodych urzędników, którzy dorastali u jego boku. Był bardzo wymagający dla swoich podwładnych, ale najwięcej wymagał od siebie.
– Można powiedzieć, że śp. Jerzy na trwałe wpisał się historię rozwoju samorządu terytorialnego  w naszej gminie i powiecie. Szczególnie należy wspomnieć jego pracę po 1990 roku, kiedy tworzyły się zręby lokalnej samorządności. Wtedy niezwykle przydatna była jego wiedza prawnicza i doświadczenie zawodowe. Jako zastępca burmistrza, później jako burmistrz miałem okazję przez długi czas ściślej współpracować ze śp. Jerzym, korzystając z jego wyważonych  i rzeczowych opinii. Swoją pracę traktował jako służbę, w którą bardzo się angażował. Precyzja, fachowość, wiedza, rzetelność to tylko niektóre przymioty charakteryzujące śp. Jerzego. Można powiedzieć w najlepszym tego słowa znaczeniu, że był reprezentantem starej, dobrej urzędniczej szkoły – powiedział podczas sobotnich uroczystości pogrzebowych burmistrz Sępólna Waldemar Stupałkowski.
Pan Jerzy miłował konie i psy. Jego najlepszymi przyjaciółmi i towarzyszami podczas ulicznych wędrówek były owczarki niemieckie. Ponadto uwielbiał turystykę i sporty wodne.

Artykuł wyświetlono 285 razy
Komentarze do artykułu
Dodaj komentarz
Najczęściej czytane
W Więcborku odbył się niecodzienny ślub. Przed ołtarzem...
A więc jednak szowinizm. Tego, co wydarzyło się w trakcie meczu 22....
Bandy pijanych wyrostków wrzeszczących w niebogłosy w środku nocy,...
Najwyżej oceniane
Rada Miejska w Sępólnie nie zgodziła się na budowę kościoła na...
Prawo serii rządzi Fuksem Wielowicz. Kolejny remis drużyny z...
Lidze powiatowej nareszcie towarzyszyło słońce. Wprawdzie jeszcze...