stat4u
Sępólno

Osiedlowe wybory

Robert Lida, 21 październik 2021, 11:36
Średnia: 0.0 (0 głosów)
We wtorek odbyły się wybory uzupełniające przewodniczącego zarządu osiedla numer 1. Z czterech kandydatów zgłoszonych przez mieszkańców najwięcej głosów otrzymał Zbigniew Krawczak.
Osiedlowe wybory

Zebranie odbyło się przy zadowalającej frekwencji

Osiedlowe wybory

Zbigniew Krawczyk

Wybory uzupełniające zostały zwołane ze względu na rezygnację dotychczasowej przewodniczącej zarządu osiedla Marioli Turek (dawniej Mosiądz-Śmigiel). Rezygnację złożył również jeden z członków zarządu, Katarzyna Kolasa. W Sępólnie samorządy osiedlowe odgrywają bardzo dużą rolę i mają ugruntowaną pozycję. Przede wszystkim wyposażono je w całkiem spore budżety. Na przykład samorząd osiedla numer 1 w tym roku ma do dyspozycji 46.403,10 zł. Pieniądze te są naliczane w taki sam sposób jak fundusze sołeckie. Poza tym zarząd osiedla rozpatruje wnioski mieszkańców i obligatoryjnie opiniuje decyzje burmistrza czy rady miejskiej dotyczące osiedla. 
Wtorkowe zebranie prowadził burmistrz Waldemar Stupałkowski. Obok zasiadł przewodniczący rady miejskiej oraz starosta. Byli też mieszkańcy osiedla, którzy pełnią ważne funkcje w mieście: przewodniczący rady powiatu, prezes Zakładu Gospodarki Komunalnej w Sępólnie, prezes MLKS Krajna, prezes koła wędkarskiego itd. Można zażartować, że sami prezesi. Oczywiście byli też zwykli mieszkańcy, których interesuje życie tej części miasta. Zanim doszło do wyborów, ustępująca przewodnicząca przedstawiła sprawozdanie z działalności zarządu w tym roku oraz rozliczyła się z osiedlowego budżetu. Aż 34.000 zł przeznaczono na utrzymanie i doposażenie placów zabaw. Jak już informowaliśmy, zakupiono nowy zestaw urządzeń zabawowych na plac Skrzat przy ulicy Krasickiego. Na utrzymanie zieleni wydano 6.000 zł. Zarząd dołożył również 1.400 zł do dokumentacji budowlanej ulic Reja i Prusa. W poprzednich latach część środków wydawano również na tak zwaną integrację mieszkańców. W tym roku, z powodu pandemii, nie organizowano imprez poza jedną wycieczką nad morze. Mieszkańcy w głosowaniu przyjęli sprawozdania przewodniczącej. 
W dalszej części zebrania odbyły się wybory przewodniczącego zarządu osiedla. W tajnym głosowaniu wzięło udział 71 mieszkańców. Zgłoszeni kandydaci otrzymali następującą ilość głosów: Anna Miczko 15, Benedykt Kluczka 17, Edmund Rózga 10, Zbigniew Krawczak 29. Zatem nowym przewodniczącym został Zbigniew Krawczak. O jego wygranej przesądziły głosy młodszego pokolenia mieszkańców. Szczególnie tych, którzy na obrzeżach miasta wybudowali swoje domy i z powodu fatalnego stanu ulic nie mogą do nich dotrzeć. Nie mają ulic, chodników, oświetlenia czy placów zabaw. Jeżeli chodzi o publiczną infrastrukturę, to nie mają nic, dlatego postanowili wziąć sprawy w swoje ręce. Jeszcze przed głosowaniem wystarczyło spojrzeć na salę (kto gdzie siedzi), aby zorientować się jaki będzie jego wynik. 
Wybory uzupełniające członka zarządu wygrał również przedstawiciel młodszego pokolenia Arkadiusz Belter, który rywalizował o to miejsce z Anną Kanią.
Na pytanie jednego z mieszkańców o wizję nowego przewodniczącego na pracę zarządu osiedla Zbigniew Krawczak odpowiedział: – Nie mam swoich wizji. Rolą zarządu jest realizowanie wizji mieszkańców.
Jak zwykle podczas takich zebrań mieszkańcy mogli zgłosić swoje bolączki lokalnej władzy, którą ma na wyciągnięcie ręki. Dominowała tematyka drogowa. Mieszkańcy osiedla, które nazywają ,,osiedlem kwiatowym”, a inni ,,osiedlem na Kawle” dopominali się o przejezdność swoich dróg oraz ich oświetlenie. 
– W przyszłym roku chcemy wykonać dokumentacje ulic na osiedlu, które pozwolą ubiegać się o środki zewnętrzne. Będę radzie miejskiej rekomendował przekazanie odpowiednich środków na te dokumentacje – mówił burmistrz Stupałkowski.
– Budowa tych ulic nie ma dzisiaj sensu. Przecież tam trwają jeszcze budowy. Część działek jest niezagospodarowana. My chcemy tylko utwardzenia naszych dróg. Nie chodzi nam o asfalt czy kostkę, a o przejezdność. Za chwilę nadejdzie okres, kiedy będzie znowu mokro i nie będziemy mogli dotrzeć do własnych domów – odpowiedział nowy przewodniczący zarządu osiedla.
Na to burmistrz stwierdził, że trzeba będzie zmienić materiał stosowany do utwardzania osiedlowych dróg. Wiosną pisaliśmy o tym, jak jedną z nieprzejezdnych z powodu błota dróg utwardzono bardzo drobnym żwirem, a właściwie piaskiem. Efekt był taki, że z wielkiego błota zrobiło się jeszcze większe błoto. 
W tej chwili mamy sytuację, w której osiedle numer 1 jest podzielone na starą i na nową część. Mieszkańcy obu mają zupełnie inne potrzeby. Ci pierwsi chcieliby kwiatków i ławeczek, a ci drudzy walczą o elementarne sprawy: przejezdną drogę czy lampę na skrzyżowaniu, która pozwoli zorientować się w terenie. W starym centrum miasta mieszkańcy chodzą już po granitowych płytach, a na nowych osiedlach w błocie po kolana. 
Komentarze do artykułu
Dodaj komentarz
Najczęściej czytane
W Więcborku odbył się niecodzienny ślub. Przed ołtarzem...
A więc jednak szowinizm. Tego, co wydarzyło się w trakcie meczu 22....
– Kilka tygodni temu pisaliście o apelu samorządowców w sprawie...
Najwyżej oceniane
Sprawa lip rosnących przy ulicy Dworcowej w Kamieniu wciąż budzi...
Lidze powiatowej nareszcie towarzyszyło słońce. Wprawdzie jeszcze...
Rada Miejska w Sępólnie nie zgodziła się na budowę kościoła na...