Mieszkańcy powiatu jeszcze nie zdążyli naprawić szkód i posprzątać po orkanie Nadia, a już doświadczyli kolejnego. Tym razem żywioł pozbawił ich łączności oraz energii elektrycznej. Pełne ręce roboty mieli strażacy, którzy tylko w ciągu jednej doby wyjeżdżali do 108 zdarzeń, a wiatr ciągle wieje.
Robert Lida
