Mam takiego znajomego budowlańca w Szczecinie, który też jest zafiksowany rowerowo. Jak tylko ma wolny weekend, to pakuje bajka w pociąg i rusza w Europę. Wie, że ja po części pracuję w Niemczech. Siedzimy sobie przy kawie w biurze i opowiada… – Panie Radku, co tam się dzieje? Im dalej na zachód, tym bardziej w tych pociągach ciemno… Jeszcze do Wismaru to Europa, ale od Lubeki to już w pociągach coraz więcej Afryki…