10:57 14-08-2025

Patrzę na prawo i już z daleka ją widzę. Słyszałem, że jest piękna, po prostu przyciąga wzrok jak magnes opiłki żelaza. I mieli rację … jest piękna. Niebo jest bezchmurne, powietrze lekko faluje, a ona tonie w czerwcowym świetle poranka. Smukła, wręcz strzelista sylwetka. – Gdzie się gapisz na boki.. patrz na drogę. Żona przywraca mnie do teraźniejszości. Czarny potwór łyka kolejne kilometry autobany w kierunku hiszpańsko-francuskiej granicy. Szwedzki diesel równo burczy pod maską. Katedra w Narbonne powoli znika po prawej stronie mojej perspektywy. Jeszcze cię odwiedzę… rzucam w myślach w kierunku katedry... Ale muzeum Dalego w Figuranes dziś jest ważniejsze. Moje gotyckie fanaberie mogą poczekać. Tak się złożyło, iż w październiku zeszłego roku byłem w trzech europejskich miastach. Naszej Bydzi, francuskiej Narbonne i hiszpańskiej Gironie.

Komentarze do artykułu "Trzy miasta i dwa światy".

Odpowiedz