09:29 04-09-2025

Beate przyszła na kontrolę kardiowertera. Kiedyś przypętało jej się zapalenie mięśnia sercowego z piekielną mieszanką zaburzeń rytmu serca, była wielokrotnie defibrylowana, przeżyła, serce rozwinęło tak zaawansowaną niewydolność, że musiałem jej wszczepić skomplikowany, synchronizujący rozrusznik/kardiowerter. Od tamtego czasu znowu jest na fleku. Dziś wchodzi do poradni jakaś taka podkręcona, z daleka widzę, że coś tam jej nie gra.

Komentarze do artykułu "Wiatrakowe szaleństwo".

Odpowiedz