Piotr Pankanin

Big

Użytkownik nie dodał opisu.

Artykuły napisane przez tego redaktora
A wrzesień był tak piękny tego roku… (2)
Wczesnym rankiem pierwszego dnia września granicę spowiła gęsta mgła. W związku z tym wroga przeważnie najpierw słyszano, a dopiero później widziano. Rozlane przez naturę mleko z jednej strony sprzyjało Polakom (ograniczało aktywność lotnictwa i artylerii), ale z drugiej - wprowadzało większą nerwowość i nie pozwalało ocenić rzetelnie, jakimi siłami atakuje nieprzyjaciel. Gdy słońce wzeszło wyżej mgła rozeszła się, ale nerwowość nie opuściła walczących. Dużo krwi musiało jeszcze upłynąć, zanim poborowi stali się prawdziwymi żołnierzami. Póki co - powtórzę to raz jeszcze - wszem i wobec królowały nerwy.
Na poboczu: Poetyckie Pobocza 2011
Więcbork. Pełna uścisków i przyjacielskich powitań była inauguracja tegorocznych VIII Międzynarodowych Spotkań Poetyckich ,,Pobocza 2011”. Uroczyste otwarcie festiwalu z udziałem władz samorządowych i sponsorów odbyło się w sali krajeńskiej Miejsko-Gminnego Ośrodka Kultury w Więcborku. Było to na co wszyscy czekali – recytacja wierszy i koncert piosenki poetyckiej. Sępólno. W piątek poeci goszczący na tegorocznych Poboczach zaprezentowali się publiczności na sępoleńskim molo. Wieczór z wierszem zdominował slam poetycki.
„Pionierów poznaje się po strzałach w plecy”
Dwadzieścia lat temu dr Dariusz Jałocha przecierał w Sępólnie szlak medycynie rodzinnej. Założył pierwszy niepubliczny zakład diagnostyczno-leczniczy. Przedsięwzięcie na tamten czas duże, ale i aprobata najrozmaitszych środowisk była niemała. Teraz wszystko się zmieniło. Jałocha popadł w niełaskę burmistrza Sępólna, który postawił na kompletnie nieznanego człowieka ze Szczecinka. A że władza może wszystko, zwłaszcza ta "spokrewniona" z Platformą Obywatelską, dr Dariusz Jałocha i tysiące jego pacjentów przekonali się szybko.
Wójt nie chce tworzyć precedensów
– Przez tyle lat autobus zatrzymywał się koło domu sołtysa i było dobrze. Nikomu to nie przeszkadzało. Zmienił się kierowca i nagle to jest niemożliwe. Teraz nasze dzieci muszą dochodzić do asfaltu, gdzie jest niebezpiecznie – skarży się mieszkanka Zielonki.
Komierowo – wieś niepokorna
Komierowo nie poddało się woli radnych, rodzice dalej posyłają dzieci do szkoły w Przepałkowie. Teraz we wsi rozgorzała wojna o przedszkole. Może wreszcie władza przyjrzy się dokładniej sytuacji na wsi i weźmie się za infrastrukturę wiejską? Mieszkańcy są pewni, że zwycięży rozsądek, czyli oni.