Właściciele działek z Rodzinnego Ogrodu Działkowego „Zacisze” pośpiesznie wykopują ziemniaki i warzywa ze swoich grządek. Jeśli tego nie zrobią w najbliższym czasie, wszystko zgnije. – Przez tyle lat były nawet większe ulewy i woda elegancko stąd odchodziła. Od tego roku wszystko się zmieniło. Nasza praca i nasze pieniądze poszły na marne – mówi jeden z działkowców, pokazując nam swoją działkę kompletnie zniszczoną przez wodę. Poszkodowani pomstują na zarząd ogrodu, bo ten akurat jest pod ręką. Nam winowajcę udało się bardzo szybko zlokalizować.
(Li)
