Sępólno
Karawana jedzie i pomaga dalej
Robert Lida, 03 wrzesień 2026, 11:14
Średnia:
0.0
(0 głosów)
Kolejna impreza wrak race za nami. W niedzielę na polu między Sępólnem a Grochowcem zaprezentowało się blisko 80 wraków z północnej Polski. Jak zwykle impreza miała również wymiar charytatywny. Tym razem zbierano pieniądze na leczenie i rehabilitację 4-letniego Fabiana z Pamiętowa, który zmaga się z dziecięcym porażeniem mózgowym. Zebrano 58 060,55 zł.
Organizatorem niedzielnego pikniku motoryzacyjnego był Wrak Race Team Osada. Jak zwykle wokół toru, na którym ścigały się zmęczone życiem samochody, wyrosło motoryzacyjno-rozrywkowo-gastronomiczne miasteczko. Honorowym gościem wydarzenia była siostra Piotra, czyli Honorata Lisakowska, dyrektor Hospicjum św. Elżbiety w Złotowie, która posługę w hospicjum znakomicie łączy z miłością do motoryzacji. Elżbietanka zajechała przed główną scenę kultową „kaczką”, czyli Citroenem 2CV. Zestawienie tego samochodu z zakonnicą nieco starszemu pokoleniu przywodzi na myśl równie kultowy film „Żandarm z Saint-Tropez” z Louisem de Funesem. Siostra Piotra niczym filmowa siostra Clotilde swoją „cytryną” podróżuje po całym kraju, a nawet Europie. Różnica jest taka, że mniej brawurowo.
Całodniowa impreza jak zwykle przyciągnęła tłumy mieszkańców, którzy przyjechali się zrelaksować na świeżym powietrzu, a jednocześnie nie żałowali grosza. Najwięcej atrakcji przygotowano dla najmłodszych, którzy mogli skorzystać z przejażdżek różnymi dziwnymi wehikułami, obejrzeć park maszyn, a także ekspozycję Krajeńskiego Muzeum Rolnictwa i Motoryzacji w Siedlisku. Konto zbiórki zasiliło nie tylko wpisowe zawodników, ale przede wszystkim liczne licytacje. Część z nich odbywała się w internecie, a cześć na scenie. Odpowiadający za oprawę muzyczną Marcin Szcześniewski licytował dosłownie wszystko, co organizatorom zaoferowali darczyńcy. Od kiszonych ogórków po narzędzia niezbędne w każdym garażu i vouchery na różnego rodzaju usługi. W tym ogromnym zamieszaniu udało nam się wypatrzyć głównego bohatera, czyli Fabianka Kapłanowskiego. Chłopiec obecnie mieszka w Pamiętowie, ale jego mama Paulina pochodzi z Sępólna.
Ryk silników do najdalszych zakątków miasta docierał jeszcze późnym wieczorem. Kierowcy wraków ścigali się w czterech kategoriach: samochody seryjne, modyfikowane, młodzież i kobiety. Wyniki i kolejność na podium w tym przypadku nie są istotne. Liczył się udział, dobra zabawa i pomaganie. To była już 14. impreza wrak race na naszym terenie.
Komentarze do artykułu
Dodaj komentarz
Zaloguj się lub Zarejestruj aby dodać komentarz.
Zaloguj się
Najczęściej czytane
W Więcborku odbył się niecodzienny ślub. Przed ołtarzem...
A więc jednak szowinizm. Tego, co wydarzyło się w trakcie meczu 22....
– Kilka tygodni temu pisaliście o apelu samorządowców w sprawie...
Najwyżej oceniane
Rada Miejska w Sępólnie nie zgodziła się na budowę kościoła na...
- Nie chodzi o koncert, chodzi o spotkanie, o bycie razem -...
W sobotnie popołudnie na placu przy Wiejskim Ośrodku Kultury w...


