Sępólno
Wywłaszczenie przez zaskoczenie
Robert Lida, 10 wrzesień 2026, 12:03
Średnia:
0.0
(0 głosów)
Na terenie prywatnej posesji przy ulicy Młyńskiej 34 pojawił się geodeta wynajęty przez gminę, który wbił kilka kolorowych palików. Dopiero od niego właściciele dowiedzieli się, że spory kawałek ich własności ma być wywłaszczony w związku z planowaną przebudową ulicy Wysokiej. Tak po prostu, bez ostrzeżenia.
– W czerwcu przyszedł do mnie mój kolega, który pracuje w geodezji i poprosił, abym wpuściła go na posesję. Spytałam, w jakim celu. Usłyszałam odpowiedź, że gmina chce remontować ulicę Wysoką. Pomyślałam, że fajnie, remont się przyda, bo ta ulica jest w tragicznym stanie. Powiedziałam: „Dobrze, róbcie, co trzeba”. Nikt nie wspomniał, że chodzi o wywłaszczenie. Gdybym wiedziała, że chodzi o wywłaszczenie naszej ziemi, to absolutnie nie wpuściłabym ich. Od tego czasu była cisza. Nikt się z nami nie kontaktował w tej sprawie. Dopiero kilka dni temu, 1 września, geodeci znowu przyszli i zaczęli stawiać słupki na naszej posesji. Dopiero wtedy poinformowali nas, że chodzi o wywłaszczenie – mówi Barbara Kwasigroch, współwłaścicielka nieruchomości przy ulicy Młyńskiej 34.
– Od razu tego samego dnia pojechaliśmy do zarządu dróg powiatowych. Tam wysłali nas geodeci. Pan z tego zarządu wysłał nas do urzędu gminy do pani Sotkiewicz i dopiero tam dowiedzieliśmy się, że powstaje projekt przebudowy ulicy Wysokiej. Pokazała nam na mapie, że ulica ma wchodzić na naszą posesję i że planują tutaj budowę ronda. Byliśmy bardzo zdziwieni. Postanowiliśmy działać i umówiliśmy się na spotkanie z burmistrzem – dodaje Patryk Hałgasa, mieszkaniec tej posesji.
Rzeczywiście, gmina Sępólno zleciła wykonanie projektu przebudowy ulicy Wysokiej. Projekt ma kosztować około 200 tys. zł, a jego wykonawcą jest Dariusz Kędziora, na co dzień główny inżynier Zarządu Drogowego w Sępólnie. To dlatego geodeci wysłali właścicieli posesji na ulicę Koronowską. Koncepcja projektanta zakłada nie tylko przebudowę jezdni, ciągów pieszych czy parkingów, ale wprowadza również nowe elementy. Najwięcej kontrowersji budzi rondo, które ma powstać na wysokości obecnego skweru znajdującego się na wprost „Bożej męki”. Ponadto obecny jednokierunkowy łącznik między ulicą Bł. Ks. Jerzego Popiełuszki a Wysoką ma stać się ulicą dwukierunkową. W tej sprawie chodzi jednak o wąski przesmyk na wysokości liceum ogólnokształcącego. Ten przesmyk miałby być poszerzony tak, aby mógł się na nim odbywać bezkolizyjny ruch w obu kierunkach. Aby zrealizować ten pomysł, należałoby zająć część prywatnej posesji po prawej stronie. Nie chodzi tutaj o metr czy pięć metrów kwadratowych, ale o sporą część działki, na której właściciele poczynili już pewne inwestycje, a kolejne mają w planach. To, czy oni się zgadzają na przeznaczenie części działki pod gminną inwestycję, czy się nie zgadzają, z formalnego punktu widzenia nie ma żadnego znaczenia. Gmina na podstawie specustawy może ich wywłaszczyć. Są chyba jednak bardziej cywilizowane metody działania administracji samorządowej. Właściciele nieruchomości twierdzą, że nikt ich wcześniej nie informował i nie rozmawiał. W końcu chodzi o ich własność, a nie o jakieś widzimisię.
Na temat planowanej inwestycji rozmawialiśmy z wieloma osobami i część proponowanych rozwiązań budzi ogromne kontrowersje. Zwłaszcza dotyczy to wspomnianego ronda. Co do zasady takie skrzyżowanie jest elementem poprawiającym bezpieczeństwo, spowalniającym i upłynniającym ruch. Jednak przede wszystkim jest potwornie drogim elementem drogowej infrastruktury. Może się okazać, że to rondo będzie droższe od reszty przedsięwzięcia. Równie drogie byłoby poszerzenie przesmyku przy liceum. Teren, który miałby być zaanektowany przez gminę, charakteryzuje się dużym spadkiem. W związku z tym należałoby wybudować solidny mur oporowy, odbudować zniszczone ogrodzenie i oczywiście wykupić grunt. Może się okazać, że wartość inwestycji nagle urośnie do 5-6 mln zł. Czyżby gmina miała za dużo pieniędzy?
Mieszkańcy ulicy Wysokiej chcą tylko prostej i równej jezdni, nic więcej. Żadne drogowe wygibasy, na których ktoś chce tylko zarobić, ich nie interesują.
Właściciele i lokatorzy posesji przy Młyńskiej 32 tak łatwo się nie poddali. Napisali petycję sprzeciwiającą się planowanemu wywłaszczeniu i marnotrawieniu publicznych pieniędzy, pod którą zebrali ponad 350 podpisów i położyli ją na biurku burmistrza.
„Plany urzędu godzą w interesy nas wszystkich jako mieszkańców i podatników z następujących powodów:
- Sztuczny problem komunikacyjny (znikomy ruch). Na wspomnianym skrzyżowaniu ruch pojazdów jest bardzo mały. Nie dochodzi tutaj do zatorów, korków ani niebezpiecznych sytuacji. Budowa ronda w tym miejscu jest całkowicie pozbawiona sensu.
- Marnotrawstwo naszych podatków. Realizacja tak ogromnej inwestycji drogowej w miejscu, gdzie nie ma takiej potrzeby, to rażąca niegospodarność. Pieniądze publiczne powinny zostać przeznaczone na pilniejsze potrzeby naszej społeczności. Takie jak remonty zniszczonych dróg, budowa chodników czy doświetlenie przejść dla pieszych.
Jako lokalna społeczność domagamy się całkowitego odstąpienia od tego projektu i znalezienia tańszej alternatywy bądź powrócenia do planu pierwotnego zakładającego budowę ulicy jednokierunkowej”- czytamy w petycji.
Okazuje się, że warto walczyć o swoje i nie należy się bać urzędników czy władzy. To taka wskazówka dla innych mieszkańców gminy Sępólno i nie tylko. W poniedziałek właściciele i mieszkańcy nieruchomości przy ulicy Młyńskiej 34 spotkali się z burmistrzem Waldemarem Stupałkowskim. Efekty tego spotkania są dla nich obiecujące.
– Nie będziemy wchodzić w prywatną własność. Porozmawiam z projektantem w sprawie zmiany koncepcji tak, aby ten przesmyk został zaprojektowany jako ciąg pieszo-rowerowy zamknięty dla ruchu samochodów. Oczywiście mieszkańcy posesji, które się tam znajdują, będą mogli do nich dojechać. Jeśli nie będzie żadnych, prawnych przeszkód, to tak to widzę, a według mojego doświadczenia i wiedzy takich przeszkód nie powinno być. Nie chcę mówić, że tak będzie na sto procent, ponieważ jeszcze nie rozmawiałem z projektantem, ale takie wskazówki mu przekażę. Rondo pozostanie, ale ono nie ingeruje w prywatną własność. Ono uspokoi ruch. Kierowcy jadący z góry ulicą Młyńską jadą bardzo szybko – mówi burmistrz Sępólna.
No i znalazł się kompromis. Po wprowadzeniu dwóch kierunków na przesmyku przy garażach komunikacja na osiedlu będzie bardzo dobra. Mało tego, dojazd do osiedla z każdego kierunku będzie odbywał się praktycznie nowymi ulicami: Bł. Ks. Jerzego Popiełuszki czy Komierowską.
Komentarze do artykułu
Dodaj komentarz
Zaloguj się lub Zarejestruj aby dodać komentarz.
Zaloguj się
Najczęściej czytane
W Więcborku odbył się niecodzienny ślub. Przed ołtarzem...
A więc jednak szowinizm. Tego, co wydarzyło się w trakcie meczu 22....
– Kilka tygodni temu pisaliście o apelu samorządowców w sprawie...
Najwyżej oceniane
Rada Miejska w Sępólnie nie zgodziła się na budowę kościoła na...
- Nie chodzi o koncert, chodzi o spotkanie, o bycie razem -...
W sobotnie popołudnie na placu przy Wiejskim Ośrodku Kultury w...


