Dzienniczek z 1942 roku odkrywa przed nami mnóstwo szczegółów z wojennej codzienności młodziutkiego Andrzeja Komierowskiego. Niewiele w niej luksusów, za to sporo pracy fizycznej, nauki i wchodzenia w dorosłość.
Koniec lat 40. i początek 50. to czas oczekiwania na wydarzenie, którego metaforą było przybycie gen. Władysława Andersa do Polski i wyzwolenie kraju spod jarzma radzieckiego zniewolenia. Były premier Wielkiej Brytanii, uczestnik dwóch i częściowo trzeciej konferencji pokojowej, nie do końca chciał się pogodzić z pojałtańskim porządkiem, który oddawał Stalinowi całą Środkową Europę. Już w Poczdamie było wiadomo, że powojenny świat będzie miał tylko dwóch graczy: prezydenta
USA i przywódcę ZSRR.
Otwarcie hotelu w Komierowie stanowi wydarzenie bez precedensu w najnowszej historii regionu. I nie chodzi tutaj o metamorfozę pałacu, bo byliśmy już świadkami podobnych przeobrażeń. O wyjątkowości komierowskiego projektu decyduje zaangażowanie rodziny Komierowskich.
Bo ile jest takich miejsc w kraju, które stanowią własność jednej i tej samej rodziny od średniowiecza?
W 1795 r. w wyniku trzeciego rozbioru Polska zniknęła z mapy Europy. Dopiero po 123 latach panowania zaborców doszło do zmian na geopolitycznej mapie starego kontynentu. Na mocy Traktatu Wersalskiego podpisanego 28 czerwca 1919 roku doszło do utworzenia państwa polskiego.
W piątek odbyły się uroczystości pogrzebowe ks. prałata Edwina Sołtysiaka, który w latach 1992 - 2015 był proboszczem parafii pw. św. św. Apostołów Piotra i Pawła. Uroczystościom przewodniczył biskup pelpliński Ryszard Kasyna. Ks. prałat zmarł w wieku 78 lat w ubiegły poniedziałek.
Dzisiaj w powiecie sępoleńskim to Perfect czy Andrzej Piaseczny ściągają tłumy miłośników dobrego brzmienia. Kiedyś na tutejszej scenie muzycznej bezdyskusyjnie królowała orkiestra Herrmannów. Jakie utwory wchodziły w skład jej repertuaru? Który z członków rodziny specjalizował się w muzyce sakralnej? Odpowiedzi na te pytania znajdziesz poniżej.
Nowa władza to nowa miotła, nowy pędzel, nawet nowa gumka. I wielkie porządki, wielkie korekty. PRL działał w tej kwestii schematycznie, dwutorowo. Gloryfikował swoich bohaterów, usuwał w cień, a nawet w niebyt postacie mu niemiłe. Przykładów dostarczają nie tylko ulice. Nazwy szkół też.
Piątkowa sesja rady powiatu miała również swoją uroczystą część. Do Księgi Zasłużonych Powiatu Sępoleńskiego dokonano wpisu ks. kanonika Franciszka Rydziewskiego, byłego proboszcza parafii w Kamieniu, i ks. Romana Buzały, byłego proboszcza parafii w Wąwelnie. Były to wpisy numer 26 i 27.
Jak Roman Komierowski, bardzo doświadczony polityk z długim stażem poselskim w parlamencie Rzeszy, widział i oceniał proces odzyskiwania przez Polskę niepodległości? Nie jest to pytanie bez odpowiedzi. Możemy się tego dowiedzieć z arcyciekawych wspomnień, które spisał pod koniec swego życia. Dzisiaj zapraszamy na ich ostatnią, siódmą część.
Jak Roman Komierowski, bardzo doświadczony polityk z długim stażem poselskim w parlamencie Rzeszy, widział i oceniał proces odzyskiwania przez Polskę niepodległości? Nie jest to pytanie bez odpowiedzi. Możemy się tego dowiedzieć z arcyciekawych wspomnień, które spisał pod koniec swego życia. Dzisiaj zapraszamy na ich szóstą część.