Piotr Pankanin

Użytkownik nie dodał opisu.
Artykuły napisane przez tego redaktora
W styczniu weszła w życie znowelizowana ustawa o czystości i porządku w gminach. Z jej zapisów wynika, że samorządy będą wyłaniać firmy zajmujące się wywozem nieczystości stałych. Ponadto na barkach gminy spocznie odpowiedzialność ustalenia stawek opłaty śmieciowej. Będą one dużo wyższe od tych, które obowiązywały do tej pory. Zupełnie inny będzie również sposób ich naliczania. Gminy sięgną głębiej do kieszeni podatnika w przyszłym roku. O śmieciowej rewolucji i szykowanych podwyżkach z Jarosławem Tadychem, dyrektorem Zakładu Gospodarki Komunalnej w Kamieniu, rozmawiał Robert Środecki.
Państwo Jan i Elżbieta Lisowscy mieszkają w Sępólnie. Właściwie to mieszkają w Siedlisku. A tak naprawdę mieszkają w obu miejscowościach naraz. Ich dom przecina granica administracyjna miasta. Z tego powodu nie mogą go wpisać do księgi wieczystej. To tak, jakby go w ogóle nie było.
Marzenia o doprowadzeniu energii elektrycznej do Rodzinnego Ogrodu Działkowego im. 600-lecia w Wituni należy schować między bajki. To efekt decyzji podjętej przez właścicieli działek podczas walnego zebrania sprawozdawczego. Głosowanie wniosku dotyczącego inwestycji poprzedziła burzliwa dyskusja na temat elektryfikacji ogrodu. Zwolennicy postępu, wśród których dominują młodzi ludzie, mówią otwarcie, że zaczną opuszczać zajmowane działki. Dla ROD w Wituni obchodzącego w tym roku jubileusz 30-lecia powstania podjęta decyzja może zwiastować rychły koniec.
W wywiadzie, który ukazał się na naszych łamach przed ostatnimi wyborami samorządowymi, wówczas kandydat do Sejmiku Województwa Kujawsko-Pomorskiego, Marek Witkowski, deklarował udział w pracach komisji rolnictwa i pracę na rzecz wsi. Dziś pytamy radnego Witkowskiego, co z tych planów udało się do tej pory wykonać. Rozmowę przeprowadziliśmy tuż po zakończeniu Walnych Zjazdów Delegatów Gminny Spółek Wodnych, a więc bogatsi o pewną wiedzę.
– Na plaży, obok strzelnicy, było piękne boisko piłkarskie, ale już go nie ma. Zostało rozkopane przez koparki. Widać, że coś tam budują, układają jakieś krawężniki. Czy komuś to boisko przeszkadzało? Przecież to była jedyna i bardzo dobrze utrzymana płyta zapasowa w mieście. Na „Gromie” płytę trzeba oszczędzać. Powinno się na niej rozgrywać tylko najważniejsze mecze. Tak się robi wszędzie - informuje zbulwersowany mieszkaniec Więcborka.
