Felieton Radka Skórczewskiego
Odklejki ZDF-u
Radek Skórczewski, 18 czerwiec 2026, 10:53
Średnia:
0.0
(0 głosów)
Tydzień temu murzyn, imigrant z Somalii, wydłubał oczy i próbował odciąć głowę niepełnosprawnemu Irlandczykowi. Wybuchły zamieszki przerażonych o swoją przyszłość mieszkańców Belfastu.
Tymczasem w głównych wiadomościach telewizyjnych, jakim w Niemczech jest ZDF, pani poinformowała o „rasistowskich zamieszkach” w Belfaście po „ataku nożem”. Nie podano nic o przyczynach zamieszek, nie pokazano pokojowych marszów, od razu walnięto obraz płonących samochodów i gości w czarnych kominiarkach. Atak nożem, a tu rasiści takie burdy robią. Odklejenie państwowej telewizji niemieckiej przypomina mi czasami Russia TV, gdzie wszystko jest piękne i cudowne, a wszelakie niepowodzenia odmalowywane są jako rzeczy, które idą tak naprawdę „po planu”. Czarny koleś, który przybył do Wielkiej Brytanii na pontonie pod koniec zeszłego roku, próbuje scyzorykiem dokonać na ulicy dekapitacji, a odklejona paniusia w ramach postmerkelowej narracji opisuje to jako atak nożem…
Ofiarą brutalnej napaści padł Steven, znany lokalnej społeczności jako „Shaggy” (Kudłaty) – niesłyszący i niepełnosprawny intelektualnie mężczyzna. Steven żyje, stracił jedno oko, drugie ma poważnie uszkodzone i wciąż leży w śpiączce farmakologicznej. Do tragedii doszło, gdy Steven zauważył na swojej ulicy nieznajomego mężczyznę. Zapytał jedynie, czego tu szuka.
Sprawcą okazał się uchodźca z Sudanu, który po otrzymaniu oficjalnego statusu azylanta został ulokowany przez brytyjskie urzędy w tej spokojnej okolicy.
Z czym mi się kojarzy Belfast? W latach 90. połykałem książki sensacyjne. Jeżeli kiedykolwiek pojawiał się w nich temat Belfastu, to zawsze gdzieś tam była IRA (Irlandzka Armia republikańska), kolejne zamachy bombowe i strzelaniny, podkładanie bomb. W telewizji widok rządowych Land Roverów obrzucanych koktajlami Mołotowa, naparzanki pomiędzy katolikami pragnącymi połączenia z Irlandią a protestantami, zwolennikami unii z Wielką Brytanią. To, co wydarzyło się na ulicach później, zaskoczyło nawet politologów. Od dziesięcioleci Belfast jest podzielony między dwie główne społeczności, które w dużej mierze prowadzą odrębne życie, katolicy po swojemu, protestanci po swojemu. Tym razem przeciwko polityce migracyjnej rządu wspólnie zaprotestowali katoliccy republikanie oraz protestanccy lojaliści. Ludzie mają dość wzrastającej liczby rabunków, napaści seksualnych, kradzieży. To grupy, które toczyły ze sobą krwawą 400-letnią wojnę domową. Na ulice wyszli ludzie niosący obok siebie flagi Wielkiej Brytanii i Irlandii, ludzie którzy walczyli ze sobą przez stulecia, z pokolenia na pokolenie. Szybko jednak pokojowe manifestacje przerodziły się w gwałtowne zamieszki. Przez komunikatory WhatsApp i Telegram młodzi ludzie skrzyknęli się do zdecydowanych działań. Na ulicach rozpoczęły się regularne zamieszki. Sytuacja w stolicy Irlandii Północnej eskalowała błyskawicznie. Władze wysłały na ulice setki policjantów wyposażonych w armatki wodne i gaz łzawiący, a do Belfastu ściągnięto dodatkowe siły policyjne z innych części Wielkiej Brytanii. Wstrzymano ruch autobusów, z których część została podpalona przez zamaskowane grupy protestujących. Policja ewakuowała imigrantów z miejsc, gdzie byli kwaterowani, ponieważ rozwścieczony tłum szukał odwetu. Gdy centrum Belfastu zostało sparaliżowane przez siły bezpieczeństwa i zamieniło się w wymarłe miasto, zamieszki w Irlandii Północnej rozlały się na mniejsze miejscowości. Do niebezpiecznych zdarzeń doszło w Lisburn, Bangor oraz Portadown.
Ale tak samo jak ZDF, starała się przedstawić sytuację w Belfaście BBC i inne media, które narzuciły blokadę informacyjną i pokazują tylko agresję protestujących, ukrywając prawdziwą przyczynę zamieszek.
Do czasu brexitu Irlandia Północna, będąca wcześniej spójnym i bezpiecznym regionem, zaczęła zmagać się z gwałtownym napływem nielegalnych migrantów. Wpłynęło to drastycznie na codzienne życie mieszkańców, w tym licznej tam Polonii. Wielu Polaków zdecydowało się na powrót do ojczyzny.
W zeszłym tygodniu obchodziliśmy katolickie święto Boże Ciało - Fronleichnam. W porannym magazynie ZDF-u Morgen Aktuell w artykule pt. „Dlaczego wiele osób ma dzień wolny w Corpus Christi” próbowano wyjaśnić znaczenie święta dla katolików. Próbowano także wyjaśnić słowo Boże Ciało. Przetłumaczono je po prostu na Happy Kadaver, czyli - wesołe zwłoki. Tak… żeby było chyba na wesoło… A tak naprawdę słowo Fronleichnam pochodzi od środkowoniemieckich słów Vron („Herr”) i Leichnam („Leib”), oznacza Ciało Pana. Wspomniano również o debacie na temat ewentualnego zniesienia święta, które zawsze obchodzone jest 60 dni po Wielkanocy, tj. w drugi czwartek po Pięćdziesiątnicy. W niektórych krajach związkowych Boże Ciało (Corpus Christi - z łaciny) jest świętem państwowym, w innych nie. Najlepiej je znieść… potem można wprowadzić nowe dni wolne, np z okazji ramadanu.
Gra słów najwyraźniej nie podobała się konserwatywnym czytelnikom artykułu. W sieciach społecznościowych pojawił się grad krytyki. Później ZDF zmienił nagłówek, teraz artykuł był już zatytułowany: „Dlaczego dzisiaj pracujesz lub nie”.
Tymczasem w Niemczech:
W najnowszych sondażach na czele plasuje się nadal antyimigrancka, ale też niestety prorosyjska, AFD z już 29%, na drugim miejscu dopiero z 20% poparcia chrześcijańscy Demokraci z CSU/CDU. Podium zamykają Zieloni z 14% punktami, na których standardowo oddają głosy lewacy i ci co ciągną socjal.
W Essen rozpoczął się proces dwóch młodych Irakijczyków oskarżonych o gwałt zbiorowy na 7-letniej dziewczynce, koleżance ich siostry… Pewnie znowu oszacują, że są chorzy psychicznie czy coś tam podobnego.
Więc nie dziwota, że AFD pnie się do góry…
Komentarze do artykułu
Dodaj komentarz
Zaloguj się lub Zarejestruj aby dodać komentarz.
Zaloguj się
Najczęściej czytane
W Więcborku odbył się niecodzienny ślub. Przed ołtarzem...
A więc jednak szowinizm. Tego, co wydarzyło się w trakcie meczu 22....
– Kilka tygodni temu pisaliście o apelu samorządowców w sprawie...
Najwyżej oceniane
Pomysł zrodził się w naszej redakcji. Utrwalony został na mocno...
Rolnicy z całej Polski, także z terenu powiatu sępoleńskiego,...
Dwa ostatnie dni ubiegłego tygodnia kilkudziesięciu urzędników z...

