Gmina Kamień
Orzelskie dziołchy ograły strażaków
Robert Lida, 16 lipiec 2026, 10:57
Średnia:
0.0
(0 głosów)
W sobotę mieszkańcy Orzełka i ich goście bawili się na tradycyjnym festynie rodzinnym. Hitem imprezy był mecz siatkówki plażowej między reprezentacją Koła Gospodyń Wiejskich „Orzelskie dziołchy” a strażakami z miejscowej Ochotniczej Straży Pożarnej.
Festyn rodzinny w Orzełku ma już wieloletnią tradycję i swój własny, niepowtarzalny klimat. Na ten czas sołtys zamyka drogę powiatową, która zamienia się w miejsce zabawy. Na placu wokół dzwonnicy ustawiane są stoły i ławki do wspólnego biesiadowania, dmuchańce i stoiska z jarmarcznym mydłem i powidłem. Dla wszystkich uczestników panie z KGW upichciły wielki gar bigosu i upiekły placki. Na wielkim grillu wylądowały kilogramy kiełbasy. Jak zwykle do Orzełka przyjechali żołnierze z 34. Chojnickiego Batalionu Radiotechnicznego, którzy zaprezentowali swoje wyposażenie, urządzili strzelnicę, a chętnych wozili wojskowym Honkerem. Dla tych, dla których konie mechaniczne nie są atrakcją, przygotowano przejażdżki konną bryczką. Swoje umiejętności zaprezentowali strażacy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Sępólnie. Pokazali, jak ewakuować poszkodowanego z rozbitego samochodu. W roli pozoranta wystąpił pan Roman. Dla dzieci i dorosłych przygotowano konkursy z nagrodami.
Finałowym wydarzeniem było otwarcie odnowionego boiska do siatkówki plażowej. Na boisku zamiast rodzimego żwiru wysypano piasek morski. Podobno każdy z mieszkańców Orzełka, który w ostatnim czasie wybierał się nad morze, musiał obowiązkowo przywieźć ze sobą reklamówkę piasku z plaży. Tym sposobem powstało praktycznie nowe boisko. Na inaugurację rozegrano mecz pomiędzy drużyną KGW a strażakami. Panie zamiast sportowych strojów założyły swoje organizacyjne fartuszki. Problem z własną tożsamością miał Dariusz Foleżyński,który jest członkiem KGW i OSP jednocześnie. W związku z tym przybrał drugie imię Halina i zagrał w obu drużynach jednocześnie. Mecz komentowany na żywo przez sołtysa Sebastiana Senskiego dostarczył wiele uciechy licznej widowni. Panie robiły wszystko, aby ten nierówny pojedynek wygrać. Kazały przeciwnikom odbijać piłkę patelniami i ręcznikami. Rzucały w nich balonami wypełnionymi wodą. Ostatecznie wygrały w tie-breaku. Baby górą.
Komentarze do artykułu
Dodaj komentarz
Zaloguj się lub Zarejestruj aby dodać komentarz.
Zaloguj się
Najczęściej czytane
W Więcborku odbył się niecodzienny ślub. Przed ołtarzem...
A więc jednak szowinizm. Tego, co wydarzyło się w trakcie meczu 22....
– Kilka tygodni temu pisaliście o apelu samorządowców w sprawie...
Najwyżej oceniane
Na boiskach w Lutowie i Płociczu skupiała się uwaga kibiców...
W Więcborku odbył się niecodzienny ślub. Przed ołtarzem...
Bezlitośni dla gospodarzy okazali się piłkarze Obrolu, którzy...
