Czwartkowa sesja Rady Miejskiej w Sępólnie była poświęcona służbie zdrowia. Dyskusja przerodziła się w farsę, ponieważ większość szefów okolicznych podmiotów medycznych zlekceważyła radnych oraz opinię publiczną i nie pojawiła się na obradach. Słowa miażdżącej krytyki usłyszeli przedstawiciele Narodowego Funduszu Zdrowia goszczący w stolicy powiatu.
Robert Środecki
